Górnik Zabrze gra o wszystko! Gasparik zapowiada duże zmiany przed rewanżem

    Gabriel Stach

    13 sierpnia 2026

    Górnik Zabrze stoi przed jednym z najważniejszych meczów początku sezonu. W czwartek zabrzanie podejmą Ferencváros w rewanżowym spotkaniu III rundy eliminacji Ligi Europy i spróbują odrobić jednobramkową stratę z Budapesztu. Pierwsze starcie zakończyło się zwycięstwem mistrza Węgier 1:0, ale wynik pozostawia drużynie Michala Gasparika realne nadzieje na odwrócenie losów dwumeczu.

    Górnik

    Szkoleniowiec Górnika zapowiada zmiany w podstawowej jedenastce i liczy, że jego zespół będzie w stanie utrzymać wysoką intensywność przez całe spotkanie. Optymizmu dodało także ligowe zwycięstwo 3:1 nad Radomiakiem Radom. Ferencváros przyjedzie jednak do Zabrza z przewagą, świetną serią wyników i defensywą, którą w ostatnich tygodniach niezwykle trudno było sforsować. Stawką czwartkowego wieczoru będzie awans do kolejnej rundy eliminacji Ligi Europy.

    Górnik Zabrze gra o wszystko! Gasparik zapowiada duże zmiany przed rewanżem

    Jeden gol do odrobienia. Górnik wciąż jest w grze

    Pierwsze spotkanie rozegrane 5 sierpnia w Budapeszcie zakończyło się zwycięstwem Ferencvárosu 1:0. Węgrzy częściej utrzymywali się przy piłce i stworzyli więcej zagrożenia – oddali 15 strzałów, z czego cztery były celne. Górnik próbował dziesięciokrotnie, ale tylko jedno uderzenie zmusiło bramkarza rywali do interwencji. Wskaźnik xG wyniósł odpowiednio 1,41 do 0,65 na korzyść gospodarzy.

    Jednobramkowa porażka nie jest jednak rezultatem, który przekreśla szanse zabrzan. Górnik potrzebuje zwycięstwa jedną bramką, aby doprowadzić przynajmniej do dogrywki, a triumf różnicą dwóch goli da mu awans bez konieczności rozgrywania dodatkowych 30 minut.

    Po spotkaniu w Budapeszcie Gasparik zwracał uwagę, że wynik pozostaje otwarty. Słowacki szkoleniowiec sugerował nawet, że w rewanżu jego piłkarze mogą zagrać z mniejszą presją, ponieważ bezbramkowy remis w pierwszym meczu również oznaczałby konieczność zdobycia bramki przed własną publicznością.

    Gasparik szykuje zmiany. „Będziemy ich bardzo potrzebować”

    Próbkę możliwości Górnika przed europejskim rewanżem zobaczyliśmy w lidze. Zabrzanie pokonali na wyjeździe Radomiaka Radom 3:1, a Gasparik wykorzystał spotkanie również do sprawdzenia zawodników, którzy mogą otrzymać większą rolę przeciwko Ferencvárosowi.

    – Zmieniłem jedenastkę na mecz z Radomiakiem, żeby mogli zagrać nowi zawodnicy. Będziemy ich jutro bardzo potrzebować. Peter Federico już pokazał jakość, którą ma, a z czasem na pewno będzie grał jeszcze lepiej. Wiemy, że nie jest jeszcze gotowy na 90 minut, a mimo to pokazał, że da radę grać w wyjściowym składzie. Bernardo też zagrał dobrą pierwszą połowę, a później było widać, że nie jest przygotowany fizycznie na więcej – tłumaczył trener.

    Można więc spodziewać się roszad. Gasparik otwarcie zapowiedział, że jedenastka będzie różniła się zarówno od tej wystawionej przeciwko Radomiakowi, jak i składu z pierwszego starcia w Budapeszcie.

    – Pierwsza jedenastka na rewanż będzie inna niż w meczu z Radomiakiem i inna niż w pierwszym meczu z Ferencvárosem. Chcemy utrzymać wysoką intensywność, dlatego w trakcie meczu będziemy potrzebować zmian i wierzę, że te zmiany będą na plus i będziemy w stanie odrobić stratę z pierwszego meczu – zapowiedział.

    Czy Górnik odrobi straty i awansuje? Sprawdźcie naszą ofertę i przekonajcie się sami!

    Betfan logo
    Zwycięstwo: Górnik Zabrze
    Kurs 2.25
    Zagraj już teraz

    Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN SPORTBETFAN. 

    Nowa oferta powitalna 3x200 + 25 zł

    Ferencváros przyjeżdża z minimalną przewagą

    Górnikowi nie będzie łatwo. Ferencváros znajduje się w bardzo dobrej dyspozycji, a przed przyjazdem do Polski może przede wszystkim skoncentrować się na kontrolowaniu przewagi wypracowanej w Budapeszcie.

    Gasparik nie zamierza jednak szukać odpowiedzi w innych spotkaniach Węgrów. Najważniejszym materiałem dla jego sztabu był pierwszy pojedynek obu zespołów.

    – Ja nie widziałem tego meczu i w ogóle mnie on nie interesuje, bo my zrobiliśmy analizę tego naszego bezpośredniego spotkania i to było dla nas najważniejsze. Wiemy, co jeszcze możemy poprawić na boisku. To po prostu bardzo mocna drużyna – przyznał szkoleniowiec.

    To właśnie poprawa gry ofensywnej może być kluczem. W Budapeszcie zabrzanom brakowało przede wszystkim konkretów pod bramką przeciwnika. Dziesięć prób zakończyło się zaledwie jednym celnym strzałem. W rewanżu Górnik nie może pozwolić sobie na podobną nieskuteczność.

    Atut własnego stadionu może mieć ogromne znaczenie

    Argumentem przemawiającym za polskim zespołem jest własne boisko. Górnik w obecnym sezonie pozostaje u siebie niepokonany, a spotkanie z Ferencvárosem będzie dla niego kolejnym poważnym europejskim sprawdzianem.

    Zabrzanie pokazali już także, że potrafią rywalizować z silnymi przeciwnikami. W poprzedniej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów zremisowali u siebie 1:1 z Fenerbahçe, choć rezultat dwumeczu oznaczał przeniesienie rywalizacji do kwalifikacji Ligi Europy. Teraz margines błędu ponownie będzie minimalny.

    Pierwszy gol może całkowicie zmienić obraz rewanżu. Jeżeli zdobędzie go Górnik, dwumecz rozpocznie się praktycznie od początku, a stadion w Zabrzu może stać się dodatkowym atutem gospodarzy. Jeśli pierwszy trafi Ferencváros, zabrzanie będą potrzebowali już trzech bramek do bezpośredniego awansu.

    Gasparik chce więc intensywności, odwagi i jakości również ze strony zmienników. Po 0:1 w Budapeszcie sytuacja jest trudna, ale daleka od beznadziejnej. Rewanż Górnika Zabrze z Ferencvárosem odbędzie się w czwartek, 13 sierpnia. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 19:00.

     

    Autor tekstu

    Gabriel Stach

    Bayern Monachium w jego życiu zajmuje trzy miejsca na podium. Płakał ze smutku po golach Diego Milito i z radości po golu Robbena. Znajdziesz go też na "Die Roten", gdzie napisał 40 tys. tekstów!

    Najnowsze wpisy