GKS – Żylina. Trener wierzy w awans: „Chcemy zwyciężyć”
GKS Katowice wciąż pozostaje w grze o awans do trzeciej rundy eliminacji Ligi Konferencji. Choć przed tygodniem śląski zespół przegrał na wyjeździe z MSK Żylina 1:2, strata jednej bramki sprawia, że losy rywalizacji pozostają otwarte.
Trener Rafał Górak przekonuje, że jego drużyna nadal może odwrócić sytuację, a dodatkowym atutem będzie własny stadion i wsparcie kibiców. W podobnym tonie wypowiada się Bartosz Nowak, który podkreśla, że czwartkowe spotkanie będzie dla GKS-u meczem o pozostanie w europejskich pucharach.
Rafał Górak wierzy, że GKS odwróci losy dwumeczu
Pierwszy mecz na Słowacji był dla GKS-u historycznym występem w europejskich pucharach po 23 latach przerwy. Katowiczanie rozpoczęli spotkanie bardzo dobrze, zdobyli bramkę, ale z czasem inicjatywę przejęła Żylina, która ostatecznie zwyciężyła 2:1.
Mimo porażki Rafał Górak zachowuje spokój i podkreśla, że dwumecz jest dopiero na półmetku.
– Mamy wszystko w swoich rękach. Jesteśmy dopiero po pierwszej części rywalizacji. Nic się nie zmieniło w naszych planach na pojedynek w Katowicach. Chcemy zwyciężyć i mam nadzieję, że da nam to awans – powiedział szkoleniowiec podczas środowej konferencji prasowej.
Trener zaznaczył również, że jego zespół nie zamierza od pierwszych minut rzucić wszystkich sił do ataku.
– W piłce nożnej nie chodzi o to, by wygrać pierwsze 15 minut, lecz by być lepszym przez pełne 90 minut – podkreślił.
GKS musi poprawić grę w ofensywie
Niepokój kibiców może budzić ostatnia forma katowiczan. Po porażce z Żyliną przyszła również przegrana 1:2 z beniaminkiem Ekstraklasy, Wisłą Kraków. W obu spotkaniach GKS miał problemy z kreowaniem sytuacji pod bramką przeciwnika.
Na Słowacji podopieczni Rafała Góraka długo utrzymywali się przy piłce i zakończyli mecz z 56-procentowym posiadaniem. Statystyka ta nie przełożyła się jednak na liczbę okazji. GKS oddał zaledwie dwa celne strzały, a po zdobyciu pierwszej bramki zbyt głęboko cofnął się do defensywy.
Ile bramek padnie w nadchodzącym starciu? Sprawdźcie i przekonajcie się sami!
Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
Szkoleniowiec wierzy jednak, że dwie ostatnie porażki mogą zadziałać mobilizująco.
Jednym z kluczowych zawodników ponownie będzie Bartosz Nowak. Lider ofensywy już na początku sezonu pokazał swoją jakość, notując asystę w ligowym meczu z Wisłą Kraków. Od jego kreatywności oraz współpracy z partnerami może zależeć powodzenie całej drużyny.
Żylina imponuje intensywnością, ale ma również swoje problemy
Rafał Górak przyznał, że pierwszy mecz pozwolił jeszcze lepiej poznać mocne strony słowackiego zespołu.
– W tym zespole gra grupa bardzo dobrze wyselekcjonowanych, często młodych piłkarzy. Przekonaliśmy się, że musimy uważać na intensywność, z jaką potrafią grać ci piłkarze. Jeśli chodzi o taktykę, rywal nas jednak nie zaskoczył – ocenił trener GKS-u.
Szkoleniowiec przypomniał również, że Żylina od lat słynie z rozwijania utalentowanych zawodników. Jako przykład wskazał Jakuba Kiwiora, który przed transferami do największych europejskich klubów rozwijał się właśnie w słowackim zespole.
Choć Żylina wygrała pierwszy mecz, również nie jest bez słabych stron. W czterech ostatnich spotkaniach nie zachowała ani jednego czystego konta i straciła w tym czasie osiem bramek. W ostatnim meczu ligowym zremisowała po niezwykle widowiskowym spotkaniu, w którym padło aż osiem goli.
Bartosz Nowak: „To mecz o wszystko”
Piłkarze GKS-u nie ukrywają, że czwartkowe spotkanie będzie miało ogromne znaczenie dla całego sezonu. Bartosz Nowak zapewnia, że drużyna wyciągnęła odpowiednie wnioski z dwóch ostatnich porażek.
– Teraz czeka nas mecz o wszystko – o pozostanie w pucharach. Gramy jednak u siebie. I bez względu na to, jaki był wynik pierwszego spotkania, na swoim stadionie zawsze walczymy o zwycięstwo – podkreślił pomocnik.
Atut własnego stadionu może okazać się bardzo ważny. GKS w poprzednim sezonie zdecydowanie lepiej prezentował się przed własną publicznością, a wsparcie kibiców może pomóc odrobić jednobramkową stratę.
Katowiczanie wiedzą, że czeka ich niezwykle wymagające zadanie, ale różnica jednego gola sprawia, że awans pozostaje w pełni realny. Jeśli liderzy zespołu zagrają na swoim najwyższym poziomie, GKS ma argumenty, by odwrócić losy rywalizacji i przedłużyć swoją europejską przygodę.

