Gennaro Gattuso to kolejny włoski taktyk? Biografia trenerska byłego milanisty

Mimo iż Gennaro Gattuso ukończył pierwszy kurs trenerski jeszcze jako gracz Milanu, szersza publiczność usłyszała o nim jako szkoleniowcu zaledwie trzy lata temu, gdy obejmował stery tegoż klubu. Jak prezentowały się jego wcześniejsze dokonania, czemu rozstał się z mediolańskim klubem i czy pod jego wodzą Napoli robi progres? Zapraszamy do lektury.

Z naszego artykułu na temat trenerskiej biografii Gennaro Gattuso dowiesz się:

Gennaro Gattuso – prowadzone drużyny

W serii naszych trenerskich biografii opisywaliśmy już kilku defensywnych pomocników, dla których gra w środku pola i bycie dyrygentami boiskowych wydarzeń stanowiło świetną podstawę do prowadzenia drużyn z ławki trenerskiej. Gennaro Gattuso, w przeciwieństwie do Pepa Guardioli czy Mikela Artety, nie był jednak nigdy graczem odpowiadającym za regulowanie tempa całego zespołu. W reprezentacji Włoch oraz Milanie robił to jego partner, Andrea Pirlo. Sam Gattuso znany był raczej z fizycznej gry, pełnej pasji i zaangażowania, co przeniósł do stylu zarządzania drużyną.

Lista drużyn prowadzonych przez Gennaro Gattuso jest następująca:

  • Sion – 2013 (grający trener)
  • Palermo – 2013
  • OFI Crete – 2014-2015
  • Pisa – 2015-2017
  • Milan – 2017-2019
  • Napoli – 2019-obecnie

Jego trenerska kariera nie rozpoczęła się optymistycznie

Trzeba przyznać, że pierwsze trenerskie kroki Gennaro Gattuso nie prowadziły ścieżką usłaną różami. W lutym 2013 roku objął drużynę FC Sion jako piąty menedżer w sezonie, będąc wciąż graczem tego klubu. Zwolniony został po 11 kolejkach, w których udało mu się zdobyć zaledwie 10 punktów. Trzeba jednak przyznać, że w szwajcarski klub nie był wówczas wymarzonym miejscem do zdobywania pierwszych trenerskich doświadczeń. Właściciel klubu, kontrowersyjny architekt Christian Constantin, od kupienia klubu w 2002 roku zatrudnił i zwolnił ponad 40 trenerów!

Niemal od razu po wyrzuceniu z FC Sion doszedł do porozumienia z Palermo. Gdy tylko udało mu się rozwiązać kontrakt jako zawodnik, udał się na Sycylię, aby objąć przywództwo w klubie świeżo relegowanym do Serie B. Tam również nie panował długo. Po sześciu kolejkach, w których udało mu się zwyciężyć zaledwie dwa mecze i jeden zremisować, został zwolniony.

Jego kolejna trenerska przystań również nie należała do najspokojniejszych. W greckim OFI Crete zmagał się z brakiem pieniędzy, i to dosłownie, nie tylko w kwestiach transferowych. Graczom ani sztabowi nie wypłacano pieniędzy, a do historii przeszła konferencja prasowa, w trakcie której rozzłoszczony Gattuso walił pięścią w stół i rzucał mięsem. Przetrwał tam zaledwie od czerwca do grudnia 2014 roku, ale w międzyczasie udało mu się uzyskać trenerską licencję UEFA Pro Licence.

W następnym klubie, którym została występująca w Lega Pro (Serie C) Pisa, odniósł swój pierwszy znaczący triumf. Był nim awans do Serie B, który udało się wywalczyć po zajęciu drugiego miejsca i zwycięskich play-offach w sezonie 2015/2016. Niestety, kolejny sezon nie był już tak udany. Zajęcie 22. miejsca na zapleczu ligi włoskiej oznaczało spadek, a także pożegnanie się Gattuso z kolejnym klubem. Mimo dotychczasowych fatalnych wyników jako trener (wygrał nieco ponad 30% rozegranych spotkań), liczyć mógł na ciepłą posadkę w miejscu, gdzie spędził większość kariery jako piłkarz.

Niestety, Milan nie okazał się dla Gattuso wymarzonym terenem

Były włoski pomocnik poszedł w ślady swoich przyjaciół z boiska, Filippo Inzaghiego oraz Cristiana Brocchiego, których na posadę trenera Milanu zaprowadziło opiekowanie się drużyną U-19. W przypadku Gennaro Gattuso było dokładnie tak samo. Najpierw w maju 2017 roku objął skład młodzieżowy określany mianem Milanu Primavera (włoska „wiosna”), a gdy w listopadzie zwolniony został dotychczasowy trener Vincenzo Montella, to właśnie byłemu milaniście zaproponowano przejęcie sterów.

Sezon 2017/2018 udało mu się dokończyć całkiem nieźle. Milan zajął ostatecznie 6 miejsce w Serie A, które zagwarantowało występy w Lidze Europy. Celem była jednak Liga Mistrzów, do której awansować miał w kolejnej kampanii. To niestety się nie udało. Mimo wygrania czterech ostatnich kolejek, ostatecznie sezon 2018/2019 mediolańska drużyna skończyła poza top 4. Zaledwie 1 punkt straty do trzeciego oraz czwartego miejsca (zajęły je odpowiednio Atalanta oraz Inter) nie był dla włodarzy Milanu wystarczającym usprawiedliwieniem i Gattuso poleciał ze stanowiska. Kontrakt rozwiązano za porozumieniem stron. Czy słusznie?

Z pewnością za rozwiązaniem kontraktu przemawiał fakt, że Gattuso nie osiągnął zakładanego celu mimo kilku grubych transferów. Na jego życzenie sprowadzono na San Siro Krzysztofa Piątka, Samu Castillejo, Mattię Caldarę oraz Pepe Reinę. Bardzo długo szukał odpowiedniej formacji piłkarskiej, testował najróżniejsze rozwiązania i nie nadał drużynie sensownego kształtu, pozwalającego na regularne uzyskiwanie dobrych wyników. Niezbyt imponujący był również współczynnik wygranych meczów (poniżej 50%), za co odpowiadały aż 22 remisy w 82 spotkaniach! 

Z drugiej strony przemawiały za Gattuso zdobycze punktowe w Serie A. Od 27 listopada 2017 roku zdobył średnio 1,81 punktu na mecz. W trakcie całej jego pracy jako trenera drużyny z Mediolanu, w lidze lepiej punktowało wyłącznie Napoli oraz Juventus. Obejmował stanowisko w Milanie podnoszącym się z kolan po wielu latach ciągłych porażek i coraz bardziej postępującej dekadencji. Wystarczy pokazać ten sam współczynnik Filippo Inzaghiego oraz Cristiana Brocchiego. Ci zdobyli odpowiednio 1,38 i 1,14 punktu na spotkanie. Olbrzymia różnica, która przekonała do ex-milanisty kolejnego pracodawcę. 

W Napoli Gattuso wygrał już swoje pierwsze poważne trofeum

Po niezbyt udanej przygodzie na północy kraju Gattuso przeniósł się do Kampanii, gdzie w grudniu 2019 roku właściciel Napoli stracił wiarę w Carlo Ancelottiego, mimo iż ten kilka miesięcy wcześniej poprowadził klub należący do Antonio de Laurentiisa na drugie miejsce w Serie A. Gattuso nie wywindował wprawdzie Napoli na miejsce gwarantujące grę w Lidze Mistrzów, ale w ciągu kilku miesięcy dał drużynie kilka cennych lekcji.

Przede wszystkim odszedł od preferowanego przez Ancelottiego systemu 4-4-2, powracając do tradycyjnego dla Napoli 4-3-3, wszczepionego temu zespołowi jeszcze za rządów Maurizio Sarriego. Efekty przyniosły też jego twarde zasady. Mario Rui i Faouzi Ghoulam zostali ukarani za nieprzykładanie się do treningów, za brak zaangażowania otwarcie krytykowany był przez Gattuso również Hirving Lozano. Wbrew przewidywaniom wielu obserwatorów, którzy dostrzegali w tym zarzewia konfliktów rozpalanych przez wybuchowego trenera, drużyna zaczęła gryźć trawę na boisku.

Przyniosło to koniec końców swoje efekty. Ligowe zwycięstwa z Juventusem czy Interem, gra jak równy z równym z FC Barceloną… Napoli przeszło olbrzymią metamorfozę, nie tylko taktyczną, ale również mentalną. Po przerwie w rozgrywkach spowodowanej wybuchem pandemii, drużyna wróciła jeszcze bardziej zmotywowana. Po kilku miesiącach walki z covid-19 bitwę o życie przegrała bowiem młodsza siostra Gennaro Gattuso, Francesca. Umarła zaledwie dwa tygodnie przed powrotem piłki nożnej na boiska Serie A.

Zjednoczenie drużyny wokół osobistej tragedii trenera nie wystarczyło do zajęcia miejsca premiowanego grą w Lidze Mistrzów, ale Gattuso w końcu odniósł pierwszy duży triumf. Jego piłkarze w finale Pucharu Włoch pokonali w rzutach karnych Juventus. Czy w sezonie 2020/21 liczyć może na pierwsze mistrzostwo ligowe w karierze? Po pierwszych dziesięciu spotkaniach Serie A Napoli traciło do lidera zaledwie 6 punktów. To wprawdzie tylko 1/4 kampanii, ale jest zdecydowanie lepiej niż sezon wcześniej. Gattuso nie jest typowym włoskim taktykiem, ale być może to prosta gra i ciężka praca zaprowadzi jego zespół na szczyt.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.