Fury nie zawalczy z Wilderem. Szansa dla Wacha?

Tyson Fury miał pod koniec bieżącego roku po raz kolejny zmierzyć się z Deontayem Wilderem. Do walki jednak nie dojdzie. Szansa otwiera się za to przed Mariuszem Wachem.

FURY OBARCZA WILDERA

Pierwszy pojedynek Fury’ego z Wilderem odbył się w 2018 roku i padł remis. Za drugim razem, w lutym bieżącego roku wygrał Brytyjczyk. Teraz twierdzi on, że Wilder zasłaniając się kwestiami pandemii odwleka datę walki w obawie przed kolejną przegraną. Trzeci pojedynek pierwotnie miał odbyć się już w lipcu, jednak Fury’ego poproszono o zmianę terminu na grudzień, a później na rok 2021. Bokser uznał, że nie ma to sensu. Wiosną przyszłego roku Fury ma zmierzyć się na Wembley z Anthonym Joshuą, jednak to dopiero melodia przyszłości. Rywal Brytyjczyka 12 grudnia zawalczy z Kubratem Pulewem.

WACH PODEJMIE RĘKAWICĘ?

Fury z kolei po rezygnacji Wildera szuka kolejnego zawodnika do walki, najlepiej jeszcze w tym roku, by podtrzymać aktywność i nie stracić formy. Na potencjalną datę tego wydarzenia wskazano wstępnie 5 grudnia. Nie byłaby to jednak walka o pas mistrzowski. Według informacji portalu „World Boxing News” wśród potencjalnych kandydatów znajduje się m.in. Aleksandar Dimitrienka, Kash Ali, Lucas Browne, Joey Dawejka, a także Mariusz Wach. Polak co prawda niedawno podpisał kontrakt na walkę z Manuelem Charrem o pas WBA World, jednak starcie nie jest jeszcze potwierdzone przez przeciwnika. Choć Fury byłby niekwestionowanym faworytem takiego pojedynku, mogłoby to być duże wydarzenie dla Wacha.

ZAREJESTRUJ SIĘ W BETFAN!