Rooney, Gerrard i Henry będą jak Frank Lampard?

Frank Lampard doskonale radzi sobie w roli trenera Chelsea. W swoim pierwszym sezonie jako menadżer  „The Blues” zajął czwarte miejsce w Premier League i awansował do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Teraz jego ekipa jest w gronie głównych kandydatów do zdobycia mistrzostwa Anglii i po czterech kolejkach LM zapewniła sobie awans do fazy pucharowej. W związku z tym zastanawiamy się, jak będą wyglądały losy trenerów, którzy mogą pójść w jego ślady.

GERRARD NA RAZIE RADZI SOBIE NAJLEPIEJ

Głównie mamy tu na myśli Stevena Gerrarda, z którym Frank Lampard jako piłkarz rywalizował praktycznie cały czas. Bardzo możliwe, że niebawem obaj spotkają się w Premier League jako trenerzy. Lampard już teraz znakomicie radzi sobie w swojej nowej roli w najlepszej (?) lidze świata, natomiast Gerrard jako szkoleniowiec Rangers znakomicie spisuje się w europejskich pucharach, z kolei w lidze szkockiej prawdopodobnie zepchnie z piedestału Celtic i zdobędzie mistrzostwo kraju. On rzecz jasna jest faworytem do tego, by przejąć pałeczkę po Jurgenie Kloppie i zostać trenerem Liverpoolu. Na to jednak może trochę poczekać, bo Niemcowi nigdzie się nie śpieszy.

ROONEY I HENRY SĄ NA INNYCH ETAPACH NIŻ FRANK LAMPARD

W dalszej kolejności mamy Wayne’a Rooney’a, który jest już grającym trenerem Derby County. Prawdopodobnie w najbliższych miesiącach będzie bardziej szkoleniowcem, niż piłkarzem. Były napastnik reprezentacji Anglii z pewnością chciałby w przyszłości prowadzić Manchester United, jednak wydaje nam się, że ma na to małe szanse.

Został Thierry Henry, który ma już stosunkowo bogate CV. W latach 2016-18 był asystentem selekcjonera reprezentacji Belgii, później z kolei miał nieudaną przygodę z AS Monaco, a obecnie trenuje Montreal Impact. Czy przyjdzie mu prowadzić Arsenal? Bardzo możliwe. Lecz będzie musiał na to trochę poczekać.

W BETFAN już teraz możecie typować, czy do końca 2021 roku Gerrard, Rooney i Henry będą prowadzić odpowiednio Liverpool, Manchester United i Arsenal. Szanse na to są, ale oczywiście niezbyt wysokie.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.