Francja – Włochy: wielki hit bez Mbappé. Zidane chce podtrzymać perfekcyjny start
Dwadzieścia lat po pamiętnym finale mistrzostw świata Francja i Włochy ponownie staną naprzeciw siebie, tym razem w trzeciej kolejce Ligi Narodów. Dla Zinédine’a Zidane’a będzie to spotkanie szczególne: pierwszy domowy mecz w roli selekcjonera Les Bleus rozegra przeciwko reprezentacji kraju, w którym przez pięć lat występował w Juventusie.
Francuzi rozpoczęli jego kadencję perfekcyjnie – od dwóch zwycięstw i bez straty gola – ale tym razem zabraknie kontuzjowanego Kyliana Mbappé. Włosi przyjeżdżają do Paryża podbudowani efektownym zwycięstwem 4:1 nad Turcją. Po falstarcie z Belgią drużyna Roberto Manciniego pokazała zupełnie inne oblicze i teraz spróbuje zatrzymać lidera grupy. 
Zidane rozpoczął niemal idealnie
Dwa mecze, sześć punktów, dwie strzelone bramki i żadnej straconej. Początek kadencji Zinédine’a Zidane’a trudno ocenić inaczej niż pozytywnie, nawet jeżeli Francuzi nie zachwycają jeszcze skutecznością.
Pierwszym testem była Turcja. Les Bleus wygrali na wyjeździe 1:0 po bramce Kyliana Mbappé. Kapitan reprezentacji przypłacił jednak zwycięstwo kontuzją kolana i wrócił do Madrytu, przez co zabraknie go także przeciwko Włochom.
Kilka dni później Francja pojechała do Brukseli. Zidane dokonał aż dziewięciu zmian w podstawowej jedenastce, a mimo to jego zespół potrafił zdominować fragmenty spotkania i dwukrotnie trafił w obramowanie bramki.
Rozstrzygnięcie nastąpiło dopiero w 88. minucie. Wprowadzony z ławki Michael Olise indywidualną akcją zapewnił Francuzom zwycięstwo 1:0. Była to już siódma kolejna wygrana Les Bleus nad Belgią.
Jeszcze istotniejszy dla Zidane’a był sposób osiągnięcia wyniku. Debiuty zaliczyli Lucas Da Cunha, Andy Diouf i Jérémy Jacquet, a Francja pokazała, że nawet przy głębokiej rotacji dysponuje ogromnymi rezerwami jakości.
Po dwóch kolejkach Francuzi prowadzą w grupie A1 z kompletem sześciu punktów. Włochy i Belgia mają po trzy, natomiast Turcja pozostaje bez punktu.
Włosi przeszli metamorfozę w trzy dni
Początek drugiej kadencji Roberto Manciniego wyglądał zupełnie inaczej.
Azzurri rozpoczęli Ligę Narodów od porażki 0:2 z Belgią na Stadio Olimpico. Włoska drużyna została skrytykowana za słabą organizację i problemy w ofensywie. Odpowiedź przyszła jednak błyskawicznie.
W poniedziałek Italia pokonała na wyjeździe Turcję aż 4:1.
Włosi rozpoczęli znakomicie. Alessandro Bastoni, Davide Frattesi oraz debiutujący w seniorskiej reprezentacji Michael Kayode zapewnili im trzybramkowe prowadzenie jeszcze przed przerwą. Po zmianie stron czwarte trafienie dołożył Pio Esposito.
Dla 21-letniego napastnika Interu był to już szósty gol w jedenastym występie w reprezentacji.
Mancini otrzymał więc dokładnie taką reakcję, jakiej oczekiwał po porażce z Belgią. Problem w tym, że teraz poziom trudności wzrośnie jeszcze bardziej.
Francja bez Mbappé. Kto przejmie odpowiedzialność?
Nieobecność Mbappé zmienia strukturę francuskiej ofensywy.
Przeciwko Belgii rolę środkowego napastnika otrzymał Esteban Lepaul, ale w piątek Zidane może ponownie sięgnąć po najbardziej doświadczonych zawodników.
Jednym z kandydatów do gry w centrum ataku jest Ousmane Dembélé, który w Brukseli wszedł dopiero z ławki. Po bokach Francuzi mają natomiast zawodników zdolnych samodzielnie rozstrzygać spotkania – przede wszystkim Michaela Olise, Rayan Cherkiego oraz Désiré Doué.
Olise może być szczególnie istotny. Jego wejście przeciwko Belgii całkowicie zmieniło końcówkę spotkania, a zwycięska bramka potwierdziła, że zawodnik Bayernu potrafi przejąć odpowiedzialność również wtedy, gdy nie ma Mbappé.
Zidane ma większe problemy w obronie. William Saliba i Ibrahima Konaté są niedostępni, dlatego o miejsce na środku defensywy walczą m.in. Dayot Upamecano, Maxence Lacroix i Jérémy Jacquet.
Bracia Esposito razem przeciwko Francji?
Interesująco wygląda również sytuacja w ataku Włoch.
Według najnowszych informacji Moise Kean ma problemy ze zdrowiem i jego występ stoi pod dużym znakiem zapytania. Mancini może więc ponownie postawić na Pio i Sebastiano Esposito.
Obaj rozpoczęli spotkanie z Turcją i rozwiązanie zdało egzamin.
W środku pola powinien wrócić Nicolò Barella, którego zabrakło w podstawowym składzie w Bursie. Obok niego Mancini może postawić na Sandro Tonalego i Nicolò Fagiolego.
Szczególną uwagę warto zwrócić na Michaela Kayode. Obrońca znakomicie wykorzystał szansę przeciwko Turcji, zdobywając bramkę w reprezentacyjnym debiucie. Najnowsze włoskie informacje wskazują, że ma zachować miejsce w jedenastce również na Stade de France.
Zidane kontra Włochy. Tego symbolizmu nie da się uniknąć
Piątkowy wieczór będzie wyjątkowy przede wszystkim dla selekcjonera gospodarzy.
Zidane spędził pięć sezonów w Juventusie, zanim w 2001 roku przeniósł się do Realu Madryt. Jego historia z włoskim futbolem zakończyła się jednak najbardziej dramatycznym momentem reprezentacyjnej kariery.
9 lipca 2006 roku Francja przegrała z Włochami finał mistrzostw świata po rzutach karnych. Zidane zdobył bramkę z jedenastu metrów, a później został wyrzucony z boiska po słynnym uderzeniu Marco Materazziego. Był to jego ostatni występ w zawodowej karierze.
Dwadzieścia lat później znów zmierzy się z Włochami – tym razem stojąc przy linii bocznej.
Ostatnie bezpośrednie spotkania pokazują natomiast, że trudno wskazać zdecydowanego faworyta. W poprzedniej edycji Ligi Narodów obie reprezentacje wygrały po 3:1 na boisku przeciwnika. Od finału mundialu w 2006 roku Francuzi prowadzą w bezpośrednim bilansie 4:2. Jak będzie tym razem? Z okazji tego meczu przygotowaliśmy dla Was wiele ciekawych zakładów!
Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
Francuzi mogą odskoczyć rywalom
Z punktu widzenia tabeli sytuacja jest prosta.
Francja ma sześć punktów i zwycięstwo nad Włochami pozwoliłoby jej zrobić ogromny krok w kierunku wygrania grupy. Italia po falstarcie z Belgią nie może natomiast pozwolić sobie na kolejną porażkę.
Najciekawsza będzie odpowiedź Francuzów na brak Mbappé. W Brukseli Zidane udowodnił, że jego kadra nie jest uzależniona od jednej gwiazdy. Teraz musi zrobić to ponownie przeciwko przeciwnikowi o zdecydowanie większej piłkarskiej tradycji.
Francja ma Olise, Dembélé, Cherkiego i Doué. Włosi odpowiedzą Barellą, Tonalim, Bastonim oraz młodymi Esposito.
A nad wszystkim będzie unosiła się historia człowieka stojącego przy francuskiej ławce.
Dwadzieścia lat temu Włosi zakończyli reprezentacyjną karierę Zidane’a. W piątek mogą stać się pierwszym rywalem, którego pokona przed własną publicznością jako selekcjoner Francji.
Przewidywane składy
Francja:
Maignan – Kalulu, Upamecano, Lacroix, Truffert – Cherki, Koné, Rabiot – Olise, Dembélé, Doué.
Włochy:
Donnarumma – Kayode, Mancini, Bastoni, Calafiori – Barella, Fagioli, Tonali – Raspadori, Pio Esposito, Cambiaghi.
Spotkanie Francja – Włochy odbędzie się w piątek, 2 października na Stade de France. Początek o godzinie 20:45 czasu polskiego.

