Afera taśmowa Florentino Pereza

El Confidencial przez kilka ostatnich dni publikował nagrania z prywatnych rozmów Florentino Pereza. Czego można się z nich dowidzieć i jak ustosunkował się do nich prezes Realu Madryt?

Afera Florentino Pereza: taśma 1

Pierwsza część nagrań opublikowana przez El Confidencial przypada na okres między 2006, a 2008 rokiem. Florentino Perez podał się wtedy do dymisji i opuścił Real Madryt. Obrażał legendy kluby – Raula Gonzaleza oraz Ikera Casillasa.

„Beckham to dobry gość. Dobry gość, tak. Jest naprawdę ogarnięty. Jeśli zarabia 30 milionów euro rocznie, musi być ogarnięty. Słuchaj, najwięcej zarabiali Beckham i Ronaldo. Oni ze wszystkiego zgarniali 30 milionów euro rocznie. Za nimi Zidane, który musiał dostawać z 25 milionów euro. I potem już nikt. Bo Figo to miał… zegarek w kraju, coś tam jeszcze, bank… Nie reklamował niczego. Resztę znaleźliśmy mu my. Audi znaleźliśmy, żeby dać coś Raúlowi i Figo. Ale bez tego nie miał niczego. Raúl to niczego nie sprzedaje, gościu, to nie jest produkt medialny”.

„Piłkarze to wielcy egoiści, nie można na nich liczyć. Więcej, jeśli ktoś na nich liczy, to popełnia błąd. Wystawiają cię. Ja mam straszne doświadczenia z piłkarzami. Gościu, straszne. Wiesz, że widziałem różne grupy, ale nigdy takiego jak ta piłkarzy, człowieku”.

„Dużo winy w sprawie Raúla ma też Ginés (jego agent), Do tego, do cholery, Raúl, ma też problemy w domu. No jeśli masz problemy w domu, weź rozwód czy separację, nie wiem! Jak można być tak zgorzkniałym… Ale człowieku, w ogóle dlaczego… On ma traumę przez dziewczyny. Chyba pierwsza go zostawiła – ta, z którą był przez długi czas. Chyba idzie mu źle z dziewczynami… Nie wiem, dlaczego. W życiu, jak mówiła moja matka, trzeba każdego ranka wstawać i dziękować Bogu. Każdego ranka. Ale nie można robić takich rzeczy jak on, a tym bardziej będąc Raúlem. Gościu, życie dało ci wszystko. On zarabia 2 miliardy peset rocznie. To jakieś jaja, to [przerwane]… On nie będzie więcej grać w Realu Madryt. Nawet by nie grać, lepiej dla niego odejść z Realu. Bycie w Realu i brak gry, to będzie dla niego tortura. Cóż, ja uważam, że powinien odejść… On niszczy Real Madryt i wszystko. Dla niego to jest «albo ja, albo chaos». Jasne, że chaos”.

„Zidane to wspaniały gość. I Beckham, i Ronaldo, nie? Ale przy nich są też ci, którzy uważają, że… niech pomyślę, Ronaldo jest bezczelny i kropka, ok? Jest bezczelny i tyle. Więcej, oni wszyscy są bezczelni. Ale najgorszy jest Raúl, bo jest słaby, a uważa, że Real Madryt jest jego i wykorzystuje wszystko, co istnieje w Realu i co rozwinął klub dla własnych korzyści. On i jego agent. To winny tego, że Realowi idzie źle… Posłuchaj, odszedłem między innymi przez niego. Bo on, jako że zdaje sobie sprawę, że jest skończony i że jest z nim średnio, to mówi: «Zanim skończę ja, to skończę z Realem». To negatywny typ, niszczy Real, morale zawodników. Wszystko, by ludzie mówili: «To z Realem jest źle, a nie z Raúlem». To straszne, jak zły jest ten chłopak. A ja nie poradziłem sobie z tym problemem. Mam wiele do roboty i musiałem dokonać fuzji Abertis z Autostrade oraz wielu rzeczy więcej, więc słuchaj, byłem tam przez sześć lat i byłem szczęśliwy”.

„Casillas to nie jest bramkarz na Real Madryt, co mam ci powiedzieć… Nie jest nim, nigdy nie był, był naszą wielką pomyłką, ale gościu, chodzi o to, że go uwielbiają, kochają, rozmawiają z nim, tak go bronią… Cóż, to jedno z wielkich oszustw. Drugim jest Raúl. Dwoma wielkimi oszustwami Realu Madryt są Raúl i Casillas”.

Afera Florentino Pereza: taśma 2

Tego samego dnia El Confidencial opublikował drugą część nagrań Florentino Pereza. Oberwało się ponownie Casillasowi.

„Casillasa kochają wszyscy… Coś niesamowitego. To niesamowita sprawa, ale jasne, to daje ci futbol. Popatrzmy, Casillas nie ma ani wzrostu, ani dobrze nie widzi. Mówiłem Ginésowi (agent Ikera): zabierz go do okulisty. Ja myślę, że on nie widzi dobrze, bo strzelają mu z dystansu i ech… To samo przy rożnych. Ja mu mówię: «Ten chłopak nie widzi dobrze z daleka». Przysięgam, że mu to powiedziałem. Żebyś nie pomyślał, że to kłamstwo. Powiedziałem to dla jego dobra”.

„Reyesa to tylko po prostu chciał pozbyć się Arsène Wenger, tylko tyle. Nie chciał go ani Capello, ani nikt, a tutaj przyszedł. Ja naprawdę niczego nie rozumiem. A jako że niczego nie rozumiem, to wolę się nie wypowiadać, a byłem tam przez 6 lat. Niech teraz robią to inni. I oby szło im dobrze, ale ja niczego nie rozumiem. Niczego, nic a nic. Ja sprzedałbym już Roberto Carlosa do Chelsea, bo chcieli go od nas kupić w zamian za Carvalho. Mielibyśmy już Carvalho w środku i kupilibyśmy Zambrottę, bo on był jedynym, którego potrzebowaliśmy do obrony. Do tego był za 2 miliony euro”.

„Zobaczyliśmy, że inny bramkarz był lepszy od Casillasa. On jednak nie jest za bystry. Nie martw się. Ja go znam doskonale. Cóż, jest bardzo niski, a do tego widać, kiedy ma lepsze lub gorsze stosunki z dziewczyną. To widać, jest wtedy nieobecny. Jest jak małe dziecko. Jest jak pantoflarz. Jak kukiełka – dziecięcy. Ludzie tego nie wiedzą, ale mam z nim bardzo dobre stosunki. Ludzie uważają, że mnie denerwuje, ale ja uważam, że gdyby dał z siebie więcej, to byłby numerem jeden. Na pewno, bez problemu, bo ma spektakularne warunki, chociaż brakuje mu kilku centymetrów. Jednak mogę opowiedzieć ci o meczu ligowym, w którym graliśmy o mistrzostwo z Barceloną. Pamiętasz, jak wygraliśmy 4:2? To on w piątek spóźnił się na trening. A wszyscy go za to oklaskują. To było na Bernabéu i miał pecha, że ja tam byłem. Był po rozmowie z dziewczyną. Mieli kłótnię… To jakiś żart”.

„Naparzają w nią (Sarę Carbonere), bo ona nie jest zbyt mądra. Jak Iker może jej to mówić? Ona powiedziała w telewizji, że sprawa Ramosa i Mourinho nie jest z teraz, a że pochodzi sprzed roku. Ona nie może tego powiedzieć, gościu… Wszyscy wskazują na Ikera, to jest jasne”.

Afera Florentino Pereza: taśma 3

Następnego dnia rano została opublikowana trzecia część taśm. Komentuje on sprawy związane z Portugalczykami w Realu Madryt (Cristiano Ronaldo, Mourinho, Mendes, Coentrao).

„Znam prezesa Porto i na pewno 30 milionów wyszły stąd i skończyły w Porto. Trzeba zobaczyć, gdzie doszło do wyjęcia ich z banku. To robi się z Jorge Mendesem, a to agent prezesa, który jest tym, który oszukuje tych wszystkich. Z nim nie zrobiłem żadnego biznesu, bo z nim wszystko było dziwne. Wszystko było dziwne. Pojawiał się Mendes, robił swoje i on potem zarabiał przez Mendesa, to jest jasne. On opłacał Mendesa, bo powiedzmy, że przykrywką prezesa Porto jest Mendes, nie? Więc Mendes i prezes Porto wyciągnęli pieniądze od Abramowicza przy Mourinho, Carvalho, Ferreirze… Wyciągnęli te pieniądze i zabrali do Szwajcarii. Musi wkurzyć się ktoś w to zamieszany i ktoś musi nam dać informacje o tym koncie w Szwajcarii”.

„Ale on (Cristiano Ronaldo) jest szalony, ten gość to imbecyl. On jest chory, on jest chory. Chodzi o to, że do cholery, wy wierzycie, że on jest normalny. Nie jest normalny. Gdyby był normalny, nie robiłby wszystkich głupot, jakie robi. Jak ostatnią, którą w telewizji widzieli wszyscy. Wszyscy, cały świat. Po co robi taką głupotę. Mendes w ogóle nie ma na niego wpływu, tak samo jak na Mourinho. Nic, nic, nic, w ogóle go nie słuchają. Nawet przy wywiadach, przy których próbowałem pomagać i nic. Że kto? Nic, wy**bane. Nie, nie, bo nie, do cholery. To są goście ze strasznym ego. Rozpuszczeni obaj, trener i on. To są goście, którzy nie widzą rzeczywistości jak ty, bo obaj mogliby zarobić dużo więcej pieniędzy, gdyby byli inni… Ci dwaj są nienormalni, bo rozmawiamy o dużych pieniądzach z praw do wizerunku. Do tego przy tym nastawieniu, jakie mają, z tym wyzywającym nastawieniem, które źle się wszystkim kojarzy… Przecież reklama to coś przeciwnego, to coś całkowicie innego!”

„To jeden z efektów Realu. Do tego on (Coentrao) jest przygłupem. To kolejny, który nie ma głowy. On jest niedołęgą. Real takich gości pożera. Teraz on jest ob**any grą w Realu. Mourinho to imbecyl, często bardzo źle zwraca się do Carvalho i Coentrao. Bo słuchaj, nie chodzi już o to, że ten gość nie chce grać, a o to, że jest trochę debilem. Jeździ bez prawa jazdy i takie rzeczy. To ten z tych, co mówią, że prawo jazdy jest dla innych, ale nie dla niego. Real pożera takich gości, pożera. To gość, którego ostatecznie przytłoczyła presja i on jest bardzo chory, taka jest prawda. Jego (Mourinho) nie obchodzi, że jest chory, on go zabija. Mówi mu «jesteś g**nem» i takie tam. Zabija go”.

Afera Florentino Pereza: taśma 4

W czwartej części nagrań Florentino Perez nie pozostawił suchej nitki na Del Bosque oraz jego umiejętności trenerskich.

„Popatrzmy, Del Bosque nie oferują pracy, bo wszyscy wiedzą, że nie jest trenerem. Ja naprawdę nie mogę tego mówić, bo nie chcę go obrazić, ale ludzie wiedzą… Świat futbolu, który jest bardzo wyrazisty, wie, że on nie jest trenerem.. Ja poprosiłbym was, żebyście porozmawiali z prezesem Besiktasu. Niech powie wam, jakie miał odczucia. Wielki problem to Del Bosque. Bo posłuchaj, Del Bosque nie jest trenerem… Camacho to trener. Uważaj, jest trenerem, nie wielkiej drużyny, określ go jak sobie uważasz, nie wiem, ale jest trenerem. Ale Del Bosque to nie jest trener. Po prostu nim nie jest. Porozmawiaj też z Rafą Benítezem, do cholery, on zna go z klubu. Cóż, naprawdę, temat z Del Bosque to największe kłamstwo, jakie widziałem w życiu. Właśnie Del Bosque. W życiu nie trenował, nie potrafi trenować, nie potrafi zarządzać ludźmi, nie zna się na taktyce, nie zna się na formie fizycznej… Nie zna się na niczym, to niedołęga. I tak będzie szedł przez życie z Realem Madryt jako jedyną ekipą, jaką trenował”.

„Przyszedł Figo i został bliskim przyjacielem Raúla. Ta dwójka z Hierro zarządzała drużyną. Robili wszystko, oni rządzili, było to oczywiste. Biedny Vicente, przecież Vicente nie miał nic do powiedzenia. Nigdy tego nie powiem, ale taka jest prawda. Nigdy w żaden sposób nie rządził. Żaden. Żaden, żaden”.

„Co do Del Bosque, to mówią, że przejmie reprezentację, czy jak? Reprezentacji brakuje tylko Del Bosque, co? Del Bosque to nie jest trener piłki nożnej. Ludzie… Jak wtedy, gdy mówię, że Casillas to nie jest bramkarz dla Realu Madryt, to uważa się, że go nie lubię. Nie mam żadnej obsesji na punkcie Del Bosque. Po prostu uważam, że Del Bosque to przeciwieństwo trenera piłki nożnej. Dowód jest taki, że gdyby był trenerem, to by trenował. Dobrzy zawodnicy i trenerzy trenują w tej czy innej drużynie. Ale on nie ma drużyny, bo po prostu nie jest trenerem. Nie spełnia żadnego warunku. Nie zna się na formie fizycznej, nie zna się na strategii, nie zna się na zarządzaniu kadrą. Nie zna się na niczym. Mieliśmy wtedy brak autorytetu… Całe zło Realu Madryt, i ja w to wierzę, pochodzi z jego epoki. Ogólnie mówię o braku autorytetu. Nie mam nic przeciwko niemu. To bardzo klarowny błąd, co? Del Bosque to dobry człowiek, ale nic więcej”.

„Co do Del Bosque, to mówią, że przejmie reprezentację, czy jak? Reprezentacji brakuje tylko Del Bosque, co? Del Bosque to nie jest trener piłki nożnej. Ludzie… Jak wtedy, gdy mówię, że Casillas to nie jest bramkarz dla Realu Madryt, to uważa się, że go nie lubię. Nie mam żadnej obsesji na punkcie Del Bosque. Po prostu uważam, że Del Bosque to przeciwieństwo trenera piłki nożnej. Dowód jest taki, że gdyby był trenerem, to by trenował. Dobrzy zawodnicy i trenerzy trenują w tej czy innej drużynie. Ale on nie ma drużyny, bo po prostu nie jest trenerem. Nie spełnia żadnego warunku. Nie zna się na formie fizycznej, nie zna się na strategii, nie zna się na zarządzaniu kadrą. Nie zna się na niczym. Mieliśmy wtedy brak autorytetu… Całe zło Realu Madryt, i ja w to wierzę, pochodzi z jego epoki. Ogólnie mówię o braku autorytetu. Nie mam nic przeciwko niemu. To oczywisty błąd, co? Del Bosque to dobry człowiek, ale nic więcej”.

Afera Florentino Pereza: taśma 5

Florentino Perez w piątej części nagrań wypowiada się o mediach.

„Teraz popatrzmy na spokojnie, trzeba wygrać bitwę z Marcą i RTVE. I dzięki temu odizolować nie El País, bo El País nie zachowuje się źle, a Relano (ówczesny dyrektor AS) i De La Morenę. El Rondo nie będzie więcej istnieć. On (człowiek Florentino) patrzy, na ile lat jest kontrakt, by to wszystko zmienić. Jeśli na miesiące, wyczyści to od razu. Jeśli na sezon, trzeba będzie poczekać do lata. Luis Fernández (prezes RTVE) to madrycki talib. Powiem ci jedno, zabrał już kontrakt Roberto Gómezowi. By podać go jako przykład, jako że miał kontrakt okresowy, a nie stały i trzeba było go odnowić, to go nie odnowili. Nie wrócił do tego programu, który mieli przy wiadomościach. I za tym idzie też El Rondo. Nie martw się, El Rondo nie będzie więcej istnieć, nigdy więcej. Będzie program z nastawieniem madridismo Ferrerasa”.

La 1, on tego ci nie powie, ale powiem ci ja, zmieni się całkowicie. Wszedł tam nowy dyrektor, który jest jednym z nas. To Luis Fernández i on skończy z całą tą otoczką El Rondo. To wszystko pójdzie dobrze, zapewniam. Więc nie zostaje nam nic więcej niż MARCA. Trzeba zgarnąć Markę, gościu. Bo z Marcą RTVE kończy się wszystko, nie będą mieć wtedy nikogo. Nikogo! Do tego pozostałym będzie wstyd zostać samym, bo obecnie MARCA im towarzyszy. To są jaja”.

„To, co zrobiła MARCA, jest niegodne i żenujące. To samo dotyczy RTVE, która jest telewizją publiczną. Ale El Rondo się skończy i nie będzie więcej El Rondo. Na szczęście, jest tam rozsądny gość, który nazywa się Luis Fernández. To poważny gość. Nie martw się, ta telewizja wyjdzie na dobrą drogę, bo jest poważna”.

„Trzeba zjednoczyć resztę, wszyscy przeciwko tej dwójce, przeciwko Prisie, by zawrzeć to w jednym słowie. Nie, konkretnie Asowi, bo El País go [ówcznesnego prezesa Realu Ramóna Calderóna] nie lubi. El País nie ma nic do powiedzenia. Wszyscy przeciwko Prisie. Dzisiaj można to zrobić. Dzisiaj jest to do zrobienia…”.

„A Roncero, gościu? Jeśli ktoś powie coś Roncero, ten skuli ogon. W tym pozwie, który trzeba teraz wystosować, gdy zdjęta zostanie tajemnica postępowania i takie tam, trzeba ruszyć na Roncero. Trzeba ruszyć karnie na Roncero, bo on to wszystko opisuje. Trzeba zaatakować Roncero”.

„Oni opiszą wszystko odwrotnie. Powiesz «Już to mówiłem», a oni dopiszą sobie «Już to mówiłem, że ten jest łajdakiem». Oni są żałośni. Tacy są, po prostu są. Bo nie wystarczy powiedzieć, że zarabiasz tak na życie. To nie jest prawda. O życie walczysz z godnością. Musisz być w życiu inteligenty, nie mówię, że nie. Ale mówiłem Indzie [ówczesny dyrektor MARCA]: «Popatrzmy, Inda, mów dobrze o piłkarzach, do cholery, to jest Real Madryt. Nie mów o prezesie, to nikogo nie interesuje». Jeśli reklamujesz się jako nie wiem co XXI wieku, a potem czytelnicy widzą, jak jesteś równany publicznie z ziemią, to co o tobie pomyślą? Pomyślą, że jesteś głupi. Tracisz prestiż dziennika”.

„Byłem na inauguracji w Telefónice, bo przeprowadziłem dla nich prace. Był tam Król i był też on. Antonio Ferreras powiedział mi: „Proszę, Florentino, pomóż mi ustawić Indę do pionu”. Odpowiedziałem: „Nie da się. Odleciał. Sam wstawia swoje zdjęcia, gdzieś lata, robi sobie wycieczki. Uznał się za kogoś ważnego. Oszalał. On po prostu lubi bywać. Zagubił się, to niemożliwe”. Słuchaj, on jest dyrektorem Marci dzięki Antonio i dzięki mnie, bo naciskaliśmy na Pedro J. (ówczesnego dyrektora El Mundo)”.

„Relaño jest po stronie wrogów. Relaño mnie nienawidzi, na wszelkie sposoby, ale on nienawidzi mnie, bo jestem prezesem po raz drugi wbrew jego woli. Tak to wygląda, ale ja… To nie jest mój przyjaciel. Ja jednak szanuję wszystkich, bo uważam, że tak powinno być w Realu Madryt, że musimy zdobywać szacunek każdego. Ale on jest moim zadeklarowanym wrogiem, totalnym. Matallanas też, nie uważaj inaczej”.

„Moim człowiekiem jest Ferri (Antonio Ferreras). A tak we mnie walą w grupie Prisa… Wyciągnąłem go z grupy Prisa i on sam nienawidzi grupy Prisa. Grupa Prisa wali we mnie także z jego powodu. Ale Ferreras to wielki profesjonalista. Przede wszystkim to uczciwy, profesjonalny, dobry, szczery gość. On traktuje wszystkich dobrze. A ci to cholerni sekciarze, ci z grupy Prisa. I ja ich nienawidzę, nie będę tego ukrywać”.

„Jutro mówisz Ferrerasowi: «Słuchaj, zrób to, bo to może wkurzyć Cebriána (ówczesnego prezesa Prisy)!». Nie powinien tak robić, ale cóż… Więc jest on, Contreras, Roures… Wszyscy pracowali dla Prisy. Jest Luis Ferrández w La 1. Ci z Prisy są, jacy są. Trzeba ich poznać, to skur**syny, ale nie tylko teraz. Byli tacy też wcześniej. Ja mówię, że są tacy od urodzenia. Teraz zgrywają ofiary i mają jakby żal, więc chcą ich zabić”.

„Portale społecznościowe mają ogromny wpływ. Na przykład, ten Diego Torres (dziennikarz El País). On wstawia nawet w moje zdjęcie w dowodzie osobistym, a w Internecie to w niego tak uderzali, że go wykurzyli. Wcześniej uchodziło mu to na sucho, ale teraz jest tego mnóstwo i zabijają go! No więc wiesz, teraz już nie uchodzi mu to na sucho. Cóż, nie uderza już we mnie, a uderza w Mourinho, myśląc, że wygoni mi trenera”.

Afera Florentino Pereza: taśma 6

W szóstej części afery taśmowej wyciekły nagrania, w której Florentino Perez wypowiada się o legendach Realu Madryt.

„Míchel jest fatalnym trenerem. Nie wiem, czy o tym wiesz. Wstawił go tam De La Morena, żeby był trenerem Realu Madryt. Absolutnie, na pewno tak jest. Na pewno tak. To protegowany De la Moreny, ale cóż, on nie jest trenerem. Co on trenował… Powtórzę ci: nie możesz trenować w Segundzie, gdy w Segundzie B poradziłeś sobie bardzo źle”.

„Bo jeśli chcesz być z zawodu trenerem, musisz iść powoli i radzić sobie dobrze. Schuster to klasyczny przykład dobrego gościa, który będzie dobrym trenerem. Jestem przekonany, że będzie dobrym trenerem. Dlaczego? Cóż, zaczął nie wiem gdzie, przejął Jerez, potem coś, potem Levante i ja usłyszałem, jak mówi jedno: «Niech pan posłucha, ja ciągle nie jestem przygotowany, by trenować Real». Ja usłyszałem to od Schustera. Cholera, coś pięknego, co? Jak dobrze usłyszeć coś takiego od człowieka! I Schuster będzie dobrym trenerem. I jest też gość, który mówi: «Ja jestem Míchelem i muszę trenować Real Madryt, bo jestem Míchelem…». Skąd się to bierze? To jest zagubienie się, a ten, który się zagubi, to spada do Segundy B. A to jest tak wielka drużyna. To chłopcy, ale grają w piłkę jak anioły”.

„Nie, ja sądzę, że co do Juana Maty, to Míchel go wykopał. To Míchel go wyrzucił, by grał jego syn. Tak, tak właśnie było”.

„Míchel to ryzyko, trzyma się dzięki niemu (De La Morenie). Gość niczego nie zrobił, zostawił nas praktycznie na miejscu spadkowym (jako trener Castilli – drugiej drużyny Realu Madryt). Człowieku, to oszust, ale chroni go też De la Morena (dyrektor El Larguero w radiu SER)”.

„Ci to chcą żyć z Realu. Oni chcą zarabiać na Realu. Nie wyobrażają sobie niczego innego. I to wszyscy: Buitre, Sanchís, Míchel, wszyscy… A może bez pensji? Człowieku, nie, ci goście też potrzebują pieniędzy. Nie myśl inaczej… Mają je, ale cóż, nie wyłożą ich na wybory. Ani na zabezpieczenie, ani na kampanię. Do tego ja jestem przyjacielem Sanchísa i chcę powiedzieć ci, że w tym przypadku mówię to znając sprawę”.

„Ci goście myślą… Pozwolisz, że powiem prawdę? Że będą żyć z Realu do śmierci. To nieszczęście, ale tak to wygląda, stary. Do tego wszyscy! Buitre, Sanchís, Míchel, Martín Vázquez… Cała Piątka Sępa. Cała! Więc jak ten ma to zrobić, jeśli nie ma nawet pieniędzy na zabezpieczenie finansowe . Tu trzeba też wydać 100, 200 czy 300 milionów peset w kampanii. Cóż, oni chcą zarabiać 100 milionów rocznie z Realu. Tyle chcą zarabiać, ale wszyscy! Butragueno patrzy na to klarownie, bardzo klarownie. I ja płaciłem mu 100 milionów, po co mam oszukiwać. Płaciłem tyle Butragueno. Zaoferowałem 50 milionów Míchelowi, to kazał mi spieprzać. Mówi mi: «Ale człowieku, jak ja mam zarabiać 50 milionów?»”.

Afera Florentino Pereza: taśma 7

W siódmej, nieco krótszej części nagrań, Florentino Perez opowiada o Figo oraz Gutim, niezbyt pochlebnie się o nich wyrażając.

„Stworzyliśmy spektakularny futbol aż te sku**ysyny się zmęczyły… Co do szatni, Figo jest tym, który rozp**dala szatnię. Najlepszy był Zidane, bez wątpienia. Figo był sku**ysynem, jak ten chłopak… Raúl. Dwójką najgorszych byli Figo i Raúl”.

„Stworzyli tę nadzieję… Popatrzcie na Gutiego! Wierzcie w Gutiego! Jak ty go znasz tak jak ja, po dwóch meczach… Pomyśleć, że trzeba wierzyć w Gutiego przy wszystkim, co Guti nam przegrał…”.

„Guti jest bezczelny. Jest dziwny i jest swoim najgorszym wrogiem. Pasuje do SER, jeśli chcesz zatrudnić debila. To debil. To samo teraz z COPE. Zostawi ich na lodzie, nie pójdzie”.

Afera Florentino Pereza: taśma 8

Wydaje się, że to właśnie ona była tą najgłośniejszą, gdyż opowiada o związku Ozila z włoską modelką. Jest także Fernando Fernándeza Tapiasa, wiceprezesa Realu Madryt, który pełni tę funkcję do dziś.

Perez:

„On (Mesut Ozil) przyjechał tu z dziewczyną. Ten jest z tych 21-latków… To trzecia generacja Turków. I cóż, on odkrył Madryt, gościu. Czyli ani Turek, ani k**as, ani trzecia generacja, ani dziewczyna. Kazał dziewczynie spieprzać i zmienił życie. Zakochał się we włoskiej modelce z Mediolanu. Więc brał prywatny samolot, leciał tam, zaliczał, wracał i kto tam wie, co jeszcze. Któregoś dnia wkurzył Mourinho, którego to jednak bardzo rozbawiło. I ten mówi mu: «Słuchaj, Ozil, pozwolisz, że porozmawiam z tobą w zaufaniu, jak gdybym był twoim ojcem?». Biedny chłopak mówi: «Oczywiście». «To posłuchaj, tę laskę, z którą się widujesz, piep**ył cały Inter i cały Milan, w tym sztaby obu ekip». I myślę, że wtedy Ozil, jakby to powiedzieć… Zostawił ją.

Tapias:

„Posłuchaj, powiem ci o aspekcie Realu. W Meksyku pokazywałem pani minister od energii, drugiej za Calderónem: «To moja karta, a to karta Realu Madryt». Ona: «Nie, nie… a możemy przylecieć na Real Madryt?». «Zapraszam, pokrywam samoloty, hotele, wszystko. Przylecicie na za**bisty mecz z Milanem!». To mnie interesuje, bo Real otwiera ci drzwi. Florentino otworzył drzwi w ACS… ta rola je otworzyła”.

Oficjalne oświadczenie Pereza

Florentino Perez odniósł się do nagrań. Uważa, że są one wyciągnięte z kontekstu i jego zdaniem mają związek z tym, że jest jednym z głównych pomysłodawców Superligi. Zapowiedział także, że odda sprawę w ręce swoich prawników.

Zostaw komentarz

kod-sport-betfan