Fenerbahçe – Olympique Lyon: Zapowiedź, analiza i liczby przed meczem (18.08)

    Gabriel Stach

    18 sierpnia 2026

    Tylko dwa mecze dzielą Fenerbahçe i Olympique Lyon od znalezienia się w fazie ligowej Ligi Mistrzów. We wtorek, 18 sierpnia, na Şükrü Saracoğlu w Stambule rozpocznie się dwumecz, którego stawką są nie tylko prestiż i ogromne pieniądze, ale również powrót do europejskiej elity po wielu latach oczekiwania. Fenerbahçe nie występowało w głównej części Champions League od sezonu 2008/09, natomiast Lyon ostatni raz grał w niej w kampanii 2019/20, zakończonej dopiero w półfinale.

    Lyon

    Historia bezpośrednich pojedynków zdecydowanie przemawia za Francuzami – turecki gigant jeszcze nigdy nie pokonał Les Gones. Gospodarze mają jednak za sobą udane eliminacje, a Anderson Talisca imponuje skutecznością. Lyon z kolei pokazał charakter w rewanżu ze Spartą Praga. W Stambule zapowiada się więc prawdziwa europejska bitwa.

    Fenerbahçe czeka na Ligę Mistrzów od 18 lat

    Trudno znaleźć klub, którego ambicje i możliwości finansowe tak mocno kontrastowałyby w ostatnich latach z wynikami w Lidze Mistrzów. Fenerbahçe po raz ostatni występowało w głównej części tych rozgrywek w sezonie 2008/09.

    Od tego momentu kolejne podejścia do kwalifikacji kończyły się rozczarowaniem. Przed rokiem drogę do elity zamknęła tureckiemu zespołowi Benfica. Teraz w Stambule ponownie wierzą, że wieloletnie oczekiwanie wreszcie dobiegnie końca.

    Fenerbahçe musiało przejść już dwie rundy eliminacyjne. Najpierw wyeliminowało Górnika Zabrze, a następnie uporało się ze Sturmem Graz. W trzeciej rundzie Turcy wypracowali sobie dwubramkową przewagę, a w rewanżu w Austrii zwyciężyli 1:0. Dwumecz zakończył się wynikiem 3:0.

    Pod względem europejskim plan Ismaila Kartala jest więc realizowany niemal perfekcyjnie. Problem pojawił się na krajowym podwórku.

    Fatalna inauguracja ligi. Beniaminek zaskoczył Fenerbahçe

    Próba generalna przed spotkaniem z Lyonem zdecydowanie nie przebiegła po myśli Żółtych Kanarków. Fenerbahçe rozpoczęło sezon Süper Lig od wyjazdowego spotkania z Gençlerbirliği. Zamiast spodziewanego zwycięstwa nad beniaminkiem przyszła sensacyjna porażka 1:2.

    Tym bardziej bolesna, że goście rozpoczęli dobrze. Aktywni byli Oğuz Aydın oraz Anderson Talisca, a Fenerbahçe potrafiło stworzyć zagrożenie pod bramką przeciwnika. Później spotkanie wymknęło się jednak spod kontroli faworyta.

    Porażka natychmiast zwiększyła presję na drużynie, która kolejny sezon rozpoczyna z jasnym celem – zakończeniem dominacji Galatasaray w Turcji. Teraz czasu na rozpamiętywanie ligowego falstartu praktycznie nie ma. Już trzy dni później na Şükrü Saracoğlu pojawi się Lyon, a znaczenie tego spotkania jest nieporównywalnie większe.

    Talisca daje Fenerbahçe gole

    Jedną z największych nadziei gospodarzy pozostaje Anderson Talisca. Brazylijczyk rozpoczął sezon w znakomitej dyspozycji strzeleckiej i stał się najważniejszym punktem ofensywy Fenerbahçe.

    W kadrze gospodarzy nie brakuje zresztą zawodników o ogromnym doświadczeniu na najwyższym poziomie. Latem do Stambułu trafił między innymi Romelu Lukaku. 33-letni Belg opuścił Napoli, a według włoskich mediów transfer miał kosztować około sześciu milionów euro plus bonusy. Jego dostępność na pierwsze spotkanie z Lyonem pozostaje jednak problematyczna.

    Kartal dysponuje również takimi zawodnikami jak Milan Škriniar, Nathan Aké, Nélson Semedo, Matteo Guendouzi, Marco Asensio czy Kerem Aktürkoğlu. To kadra, która personalnie z pewnością nie wygląda jak zespół zadowalający się samym udziałem w kwalifikacjach.

    Lyon musiał dokonać wielkiego zwrotu

    Francuzi swoją przygodę z eliminacjami rozpoczęli rundę później. I bardzo szybko znaleźli się nad przepaścią. Lyon przegrał pierwszy mecz ze Spartą Praga 1:2. Oznaczało to konieczność odrabiania strat przed własną publicznością.

    Rewanż pokazał jednak, jak duży potencjał posiada drużyna Paulo Fonseki. Sparta od 20. minuty musiała grać w dziesiątkę po czerwonej kartce Adama Ševinskiego, a gospodarze bezlitośnie wykorzystali przewagę. Lyon zwyciężył 3:0 i awansował wynikiem 4:2 w dwumeczu.

    Do bramki czeskiego zespołu trafili Ernest Nuamah, Ainsley Maitland-Niles oraz Tyler Morton. W efekcie Les Gones znaleźli się o zaledwie jeden dwumecz od powrotu do rozgrywek, w których niegdyś regularnie występowali.

    Lyon chce wrócić tam, gdzie jeszcze niedawno należał do europejskiej czołówki

    Dla młodszych kibiców może być to trudne do wyobrażenia, ale na początku XXI wieku Lyon należał do stałych uczestników Ligi Mistrzów. Francuzi 16 razy występowali w fazie grupowej Champions League, a ich ostatnia przygoda była wyjątkowo udana.

    W sezonie 2019/20 wyeliminowali między innymi Juventus i Manchester City, docierając do półfinału. Dopiero tam ich drogę zatrzymał Bayern Monachium, który wygrał 3:0, a następnie pokonał Paris Saint-Germain w finale.

    Od tamtej pory Lyon nie wrócił do najważniejszych europejskich rozgrywek. Problemy sportowe zostały w kolejnych latach spotęgowane przez trudną sytuację finansową. Poprzedni sezon przyniósł jednak pewną stabilizację. Les Gones zajęli czwarte miejsce w Ligue 1, dzięki czemu otrzymali kolejną szansę walki o Champions League.

    Teraz trzeba wykorzystać ją przeciwko rywalowi, którego znają wyjątkowo dobrze.

    Fenerbahçe – Lyon. H2H zdecydowanie dla Francuzów

    Historia bezpośrednich pojedynków jest jednym z najciekawszych elementów tego dwumeczu. Fenerbahçe i Lyon mierzyły się dotychczas pięć razy w europejskich pucharach. Turcy nie wygrali ani jednego spotkania.

    Cztery pierwsze mecze rozegrano w Lidze Mistrzów i wszystkie wygrał Lyon.

    Wyniki:

    • 25.09.2001: Fenerbahçe – Lyon 0:1
    • 17.10.2001: Lyon – Fenerbahçe 3:1
    • 19.10.2004: Fenerbahçe – Lyon 1:3
    • 03.11.2004: Lyon – Fenerbahçe 4:2
    • 23.01.2025: Fenerbahçe – Lyon 0:0

    W czterech spotkaniach Ligi Mistrzów bilans bramkowy wynosi zatem 11:4 dla Lyonu. Dopiero piąty pojedynek przerwał serię zwycięstw Francuzów. W styczniu 2025 roku drużyny spotkały się w fazie ligowej Ligi Europy. Na Şükrü Saracoğlu padł bezbramkowy remis.

    Łączny bilans wszystkich pięciu spotkań to zatem cztery zwycięstwa Lyonu, jeden remis i zero wygranych Fenerbahçe, przy bramkach 11:4. Co jeszcze bardziej niepokojące dla gospodarzy, Fenerbahçe podejmowało Francuzów w Stambule trzykrotnie i ani razu nie wygrało – poniosło dwie porażki i zanotowało remis.

    H2H mówi jedno, ale co pokaże boisko? Sprawdźcie naszą ofertę zakładów na ten mecz i przekonajcie się sami!

    Betfan logo
    Zwycięstwo: Fenerbahce
    Kurs 2.05
    Zagraj już teraz

    Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN SPORTBETFAN. 

    Nowa oferta powitalna 3x200 + 25 zł

    Fonseca ma problemy kadrowe

    Historia nie wyjdzie jednak we wtorek na boisko. Paulo Fonseca musi znaleźć rozwiązania kilku problemów kadrowych. Khalis Merah, Mads Bistrup oraz Pavel Šulc zmagają się z urazami i ich absencje ograniczają możliwości szkoleniowca.

    Jednym z najważniejszych ludzi Lyonu powinien być natomiast Corentin Tolisso. Kapitan zespołu przeżył trudne chwile w Pradze, gdzie nie wykorzystał rzutu karnego, ale w rewanżu odegrał ważną rolę i zaliczył asystę przy trafieniu Maitlanda-Nilesa.

    Francuzi mogą również liczyć na Loïsa Opendę, którego dynamika i umiejętność atakowania przestrzeni mogą okazać się niezwykle istotne przeciwko wysoko ustawionej defensywie gospodarzy.

    Pierwszy mecz może ustawić cały dwumecz

    Fenerbahçe ma za sobą rozczarowujący początek ligi, ale jego europejska droga wygląda dotychczas znacznie lepiej. Lyon natomiast już raz w tych eliminacjach znalazł się w trudnym położeniu i potrafił odpowiedzieć w imponującym stylu.

    We wtorek kluczowe znaczenie może mieć atak Fenerbahçe kontra defensywa Lyonu. Gospodarze będą chcieli wykorzystać atmosferę Şükrü Saracoğlu i wypracować przewagę przed rewanżem we Francji. Turcy muszą jednak pamiętać, że w pięciu poprzednich pojedynkach ani razu nie znaleźli sposobu na pokonanie Lyonu.

    Francuzi mogą natomiast podejść do pierwszego meczu bardziej pragmatycznie. Remis w Stambule pozostawiłby im bardzo komfortową sytuację przed rewanżem.

    Stawka jest ogromna. Zwycięzca dwumeczu znajdzie się w fazie ligowej Ligi Mistrzów 2026/27. Przegrany będzie musiał pogodzić się z grą w Lidze Europy. UEFA potwierdza, że w rundzie play-off rozstrzygną się losy siedmiu ostatnich miejsc w fazie ligowej Champions League.

    Przewidywane składy

    Fenerbahçe:

    Çetin – Semedo, Škriniar, Aké, Brown – Guendouzi, Edge – Greenwood, Asensio, Aktürkoğlu – Talisca.

    Olympique Lyon:

    Greif – Mata, Niakhaté, Kluivert – Maitland-Niles, Morton, Tessmann, Ouedraogo – Abner, Tolisso – Openda.

    Autor tekstu

    Gabriel Stach

    Bayern Monachium w jego życiu zajmuje trzy miejsca na podium. Płakał ze smutku po golach Diego Milito i z radości po golu Robbena. Znajdziesz go też na "Die Roten", gdzie napisał 40 tys. tekstów!

    Najnowsze wpisy