Faworyci nie zawiedli, niedziela sprzyjała lepszym

Niedzielne mecze eliminacji do Mistrzostw Świata nie przyniosły niespodzianek. Faworyci nie ulegli niżej notowanym reprezentacjom i zgarnęli ważne trzy punkty, które ułatwią im walkę o przepustkę do mundialu w Katarze.

  • Ukraina nie wykorzystała potknięcia Francji
  • Anglicy w dobrej formie przed meczem z Polską
  • Grad bramek w wykonaniu Duńczyków

Kazachstan – Francja 0:2

Wielu drużynom mecze w Astana Arena nie wychodzą najlepiej. Spotkanie na tym stadionie są rozgrywane na sztucznej murawie, co często jest utrudnieniem. Z tym wyzwaniem poradzili sobie jednak Francuzi. Już w 19. minucie Dembele dał Trójkolorowym prowadzenie. Gracz Barcelony otrzymał podanie od Martiala i uderzeniem w stronę dalszego słupka pokonał golkipera. Tuż przed zejściem do szatni podopieczni Deschampsa zaczęli wygrywać dwoma golami. Dośrodkowanie z rzutu rożnego próbował wybić Sergiy Maliy, ale wpakował piłkę do własnej bramki.

Ukraina – Finlandia 1:1

Ukraina w poprzedniej kolejce eliminacji dosyć sensacyjnie zremisowała z Francją 1:1. Nasi wschodni sąsiedzi nie wykorzystali potknięcia Trójkolorowych i tylko zremisowali z Finlandią 1:1, choć w meczu byli lepszą drużyną. Gospodarze mimo przewagi bardzo późno objęli prowadzenie. Wynik spotkania otworzyli bowiem dopiero w 80. minucie. Ładną asystą popisał się Karavaev, a całą akcję dobrze wykończył Moraes. Pod koniec rywalizacji błąd popełnił defensywa Ukrainy, dlatego Pukki znalazł się w sytuacji sam na sam. Przeciwnika na ziemię ściągnął Mykolenko, dlatego obrońca otrzymał czerwoną kartkę, a Finlandii przyznano rzut karny. Jedenastkę pewnie wykorzystał sfaulowany napastnik Norwich, który ustalił końcowy rezultat na 1:1.

Albania – Anglia 0:2

Najgroźniejsi rywale Polski w drodze na Mistrzostwa Świata w Katarze, dzięki wygranej z Albanią mają na swoim koncie komplet punktów. Goście kontrolowali przebieg spotkania, a dodatkowo wyprowadzali ataki, które często zagrażały Albańczykom. W 38. minucie Harry Kane wykorzystał dośrodkowanie Luke Shawa i uderzeniem głową otworzył wynik meczu. Druga połowa nie różniła się wiele od tego, co mogliśmy oglądać przed przerwą. Anglicy znowu dominowali i ponownie udało im się udokumentować przewagę. W 63. minucie napastnik Tottenhamu zagrał futbolówkę do wbiegającego w pole karne Masona Mounta. Zawodnik Chelsea strzałem w stronę dalszego słupka ustalił końcowy wynik na 0:2.

San Marino – Węgry 0:3

Kibice San Marino przez dłuższy czas mogli być zadowoleni z utrzymującego się rezultatu. Po wykorzystaniu karnego w 13. minucie, Węgrzy przez bardzo długi czas nie potrafili sforsować szyków obronnych gospodarzy. Goście dopiero w 71. minucie zdobyli drugiego gola. Pod koniec zawodów wynik meczu ustalił znany z bardzo dobrych występów w Ekstraklasie Nemanja Nikolics.

Armenia – Islandia 2:0

Małą niespodzianką można nazwać zwycięstwo Armenii nad Islandią. Goście byli zdaniem ekspertów faworytem tego starcia. Wprawdzie stwarzali więcej sytuacji, ale mieli bardzo duży problem z oddaniem strzału w światło bramki. Swoich szans nie marnowali za to Ormianie. W 53. minucie dogranie Grigoryana wykorzystał Barseghyan i dlatego to gospodarze zdobyli pierwszego gola. Niewykorzystane okazje Islandczyków zemściły się ponownie w 74. minucie. Bramkę na 2:0 zdobył wtedy Bayramyan, który ustalił rezultat pojedynku.

Rumunia – Niemcy 0:1

Niemcy są jedną z dwóch drużyn (obok Armenii) w grupie J, które uzyskały do tej pory komplet punktów w obu meczach. W niedzielny wieczór podopieczni Joachima Loewa skromnie pokonali Rumunię. Nasi zachodni sąsiedzi byli zdecydowanie lepszą drużyną, ale bardzo dobrą dyspozycję tego dnia prezentował bramkarz Rumunów – Florin Nita. Zawodnik Sparty Pragi wielokrotnie zapobiegał utracie gola, ale przy akcji w 17. minucie nie miał szans na interwencję. Dzięki podaniu Havertza, Serge Gnabry z łatwością wbił piłkę do pustej bramki. Atakujący Bayernu Monachium zapewnił swojej reprezentacji kolejne trzy punkty w drodze na mundial.

Macedonia Północna – Liechtenstein 5:0

Faworytem tego starcia była reprezentacja Macedonii Północnej. Mało osób spodziewało się jednak, że gospodarze pokażą się z tak dobrej strony i aż pięcioma bramkami pokonają Liechtenstein. Pierwsza połowa była dosyć niemrawa, ponieważ padł w niej tylko jeden gol. Jego autorem był Bardhi. Widowisko rozkręciło się po przerwie, kiedy to padły aż cztery bramki. Dubletem popisał się Trajkovski, a oprócz niego na listę strzelców wpisali się Elmas i Nestrovski.

Dania – Mołdawia 8:0

Reprezentacja Danii nie miała żadnej litości dla swoich niedzielnych rywali. Gospodarze już po pierwszej połowie prowadzili aż pięcioma bramkami. Do siatki trafiali Dolbert, Stryger Larsen, Jensen i dwukrotnie Damsgaard. Po przerwie kolejne trafienie dołożył napastnik Nicei, a dodatkowo na listę strzelców wpisali się Skov oraz Ingvartsen. Końcowy wynik to aż 8:0. Mołdawia ustanowiła nowy niechlubny rekord, ponieważ jeszcze nigdy nie przegrała tak wysoko. Do tej pory jej najgorszym rezultatem w oficjalnym spotkaniu była klęska 0:6 ze Szwecją.

Izrael – Szkocja 1:1

Starcie Izraelu ze Szkocją był najbardziej wyrównanym niedzielnym pojedynkiem. W pierwszej połowie mogliśmy obserwować dominację ze strony gospodarzy. Przewaga została przekuta na bramkę dopiero w 44. minucie. Znakomitym uderzeniem z dystansu, prosto w okienko popisał się Dor Peretz. Po przewie role się odwróciły. Szkocja przejęła inicjatywę, a skutki dobrej gry można było zaobserwować już w 56. minucie. Ryan Fraser strzałem tuż sprzed pola karnego doprowadził do wyrównania. Końcowy wynik to 1:1.

Austria – Wyspy Owcze 3:1

Wydawało się, że Austria jest murowanym faworytem tego widowiska i nie powinna mieć problemu, aby pokonać Wyspy Owcze. Do małej sensacji doszło jednak w 19. minucie. Goście wykonywali rzut rożny, a centrę na bramkę zamienił Nattestad. To trafienie z pewnością rozwścieczyło Austriaków, którzy momentalnie wzięli się za odrabianie wyniku. Jeszcze przed zejściem do szatni na listę strzelców wpisali się Dragovic, Baumgartner i Kalajdzic. W drugiej połowie nie oglądaliśmy bramek, dlatego finalny rezultat to 3:1.

Kosowo – Szwecja 0:3

Szwedzi całkowicie kontrolowali przebieg spotkania. Nie pozwolili reprezentacji Kosowa na oddanie ani jednego celnego strzału. Prezentowali przy tym dosyć pokaźną siłę ofensywną i już w 12. minucie wynik meczu otworzył Augustinsson. Jeszcze w pierwszej połowie prowadzenie podwyższył perspektywiczny Alexander Isak. W drugiej połowie rzut karny pewnie wykorzystał Sebastian Larsson, który dobił bezradnych gospodarzy.

Bułgaria – Włochy 0:2

Włosi dosyć często atakowali bramkę rywala, ale brakowało klarownych sytuacji na zdobycie bramki. Pierwszy gol przyszedł więc dosyć późno, bo dopiero w 44. minucie. Rzut karny wykorzystał wtedy Andrea Belotti, który nie dał Ivanovi żadnych szans na interwencję. Po przerwie goście ponownie przez dłuższy czas nie mogli przebić się przez defensywę przeciwnika i drugie trafienie zdobyli dopiero w 82. minucie. Wtedy to Locatelli ustalił wynik meczu na 0:2.

Szwajcaria – Litwa 1:0

Bardzo skromna wygrana Szwajcarów w tym meczu jest niespodzianką. Gospodarze są zdecydowanie wyżej notowaną drużyną i udowadniali to też na boisku. Nie potrafili jednak wykorzystać nadarzających się okazji, bardzo często pudłując. Komplet punktów zdobyli dzięki bramce zdobytej w drugiej minucie. Autorem gola na wagę zwycięstwa był Shaqiri.

Relacje z meczów Polska – Andora i Gruzja – Hiszpania są szczegółowiej opisane w odrębnych artykułach.

Zostaw komentarz

kod-sport-betfan