F1: GP Styrii – kolejna wygrana Verstappena

Max Verstappen wygrał wyścig F1 o GP Styrii, nie dając Mercedesowi żadnych szans na rywalizację. Holender spisywał się bardzo dobrze i od początku do końca miał pełną kontrolę nad sytuacją na torze.

  • Dobry start Verstappena, pech Ocona i Leclerca
  • Max Verstappen od początku do końca kontrolował sytuację na torze
  • Klasyfikacja generalna kierowców i konstruktorów

F1: GP Styrii – Verstappen z dobrym startem

Max Verstappen dobrze rozpoczął wyścig o GP Styrii i nie dał się wyprzedzić Lewisowi Hamiltonowi. Zdecydowanie więcej działo się z tyłu stawki. Charles Leclerc przeciął swoim skrzydłem oponę Pierra Gaslyego, który szybko ukończył wyścig. Poza torem znalazł się także chwilowo Antonio Giovinazzi.

Gasly niestety musiał zakończyć bardzo szybko swój udział w wyścigu, natomiast Leclerca czekał długi pit-stop, gdzie zmieniono mu przednie skrzydło.

Na dziesiątym okrążeniu Sergio Perez uporał się z Lando Norrisem, który po chwili został wyprzedzony także przez Bottasa. Red Bull miał wtedy dwóch kierowców w pierwszej trójce.

F1: GP Styrii – Verstappen panował nad sytuacją

Charles Leclerc powoli odrabiał stracone pozycje, a do małych przetasowań w czołówce doszło po pierwszym pit-stopie. Pit-stop Pereza trwał stanowczo za długo, dlatego Meksykanin został wyprzedzony przez Bottasa, który nie oddał trzeciej pozycji aż do końca wyścigu. Po zmianie opon, wydawało się, że Hamilton dogoni Verstappena, ale Max szybko poprawił tempo, odstawiając daleko w tyle Brytyjczyka.

Pod koniec wyścigu Perez zmienił opony i gonił Bottasa, ale Fin miał sporo szczęścia i był nieznacznie lepszy od Meksykanina, który z pewnością wyprzedziłby kierowcę Mercedesa, gdyby miał do dyspozycji jeszcze kilka okrążeń. Najlepszy czas wyścigu wykręcił w samej końcówce Lewis Hamilton. Kierowcą dnia został Charles Leclerc, który w spektakularny sposób odrabiał stracone pozycje.

Wyniki wyścigu o GP Styrii:

F1: GP Styrii – klasyfikacja generalna

Max Verstappen umocnił się na czele klasyfikacji generalnej. Hamilton dzięki ostatniemu okrążeniu zredukował punkt różnicy, bo zamiast 18 punktów otrzymał 19. Mimo wszystko traci 18 oczek do Holendra z Red Bulla. Trzeci jest Sergio Perez, który do Lewisa traci aż 42 punkty. Za Meksykaninem jest Norris z 86 punktami, później Bottas, który ma na koncie 74 punkty oraz duet z Ferrari – Leclerc i Sainz, którzy zgromadzili odpowiednio 58 i 50 oczek.

W klasyfikacji konstruktorów króluje rzecz jasna Red Bull, który ma aż 40 punktów przewagi nad Mercedesem. Dalej jest już przepaść. O trzecie miejsce walczą McLaren i Ferrari. Brytyjski zespół ma 12 punktów przewagi nad Scuderią.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.