F1: Dublet Mercedesa w szalonym GP Brazylii

Patryk Śliwiński

14 listopada 2022

F1: Russell Hamilton

Za nami przedostatni wyścig F1 w sezonie 2022. Pierwsze zwycięstwo w tym sezonie odniósł Mercedes, który skompletował dublet. Wygrał bowiem George Russell, a jako drugi dojechał Lewis Hamilton. Podium skompletował Carlos Sainz, a czwarty był Leclerc, który na początku wyścigu uderzył w bandę. Dopiero na pozycjach 6 i 7 dojechali kierowcy Red Bulla, a zachowanie Maxa Verstappena wzbudziło spore kontrowersje. Zapraszam na podsumowanie zmagań o GP Brazylii.

>> POBIERZ APLIKACJĘ SPORT BETFAN NA SWÓJ TELEFON I POSIADAJ WSZYSTKIE NAJWAŻNIEJSZE SPORTOWE INFORMACJE TYPERSKIE W ZASIĘGU RĘKI <<

Ricciardo vs Magnussen

Większość kierowców wybrało taktykę startu na softach, ale nieliczni w tym Ferrari, wybrali medy (jedynym kierowcą na hardach był Albon). Mercedesy na starcie obroniły dwie pierwsze pozycje, a Charles Leclerc stracił swoje miejsce na rzecz Lando Norrisa. Na pierwszym okrążeniu Kevina Magnussena chciał wyprzedzić Daniel Ricciardo, ale Australijczyk uderzył w Duńczyka, przez co obaj kierowcy odpadli z wyścigu, a na tor wyjechał safety car.

Pechowy restart dla czołówki

Restart był bardzo pechowy dla trzech kierowców z czołówki. Od razu za wyprzedzanie Hamiltona chciał wziąć się Verstappen. Zderzyli się ze sobą, na skutek Holender stracił przedni spojler. Obaj kierowcy stracili sporo pozycji, ale Max musiał zjechać do boxu i otrzymał dodatkowo pięć sekund kary, przez co wylądował na końcu stawki. Znalazł się tam także Charles Leclerc, który został uderzony przez Norrisa przez co wjechał w bandę i też musiał zmienić przednie skrzydło. Zwycięstwo Mercedesa wydawało się więc coraz bardziej realne.

Pech Sainza i pogoń Hamiltona

Hamilton po kolizji stracił kilka pozycji, ale z jego bolidem wszystko było dobrze, dlatego szybko wziął się za odrabianie strat. Duża pecha miał Carlos Sainz. Jechał na pośredniej mieszance i mógł przedłużyć swój stint, ale zrywka z kasku utknęła gdzieś w bolidzie Sainza, przez co zapalił mu się hamulec. Z tego powodu musiał zjechać szybciej na zmianę opon. O pozycjach decydowały także zjazdy do boxów, których było bardzo dużo.

Szalona końcówka

Dużo szczęścia w końcówce wyścigu miało Ferrari. Lando Norris stracił moc w swoim bolidzie i musiał się wycofać z rywalizacji. Początkowo zarządzono VSC, a na zmianę opon zjechał Carlos Sainz. Po chwili jednak na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa i dzięki temu do czołówki zbliżyli się także Leclerc i Verstappen. Restart był całkiem spokojny, jeżeli chodzi o czołówkę. W międzyczasie kierowcy Ferrari oraz Fernando Alonso uporali się z Sergio Perez, który miał problem z dogrzaniem swoich opon. George Russell i Lewis Hamilon nie wdawali się w żadną walkę i odjechali od reszty stawki, aby dowieźć dublet.

Kontrowersyjne zachowanie Verstappena

Sergio Perez widząc, że ma słabsze tempo od czołówki, przepuścił Verstappena bez walki, aby dogonił Alonso. Holendrowi nie udało się wyprzedzić Hiszpana i mimo próśb zespołu, nie zamienił się pozycjami z Sergio Perezem. Przez to Charles Leclerc ma tyle samo punktów co Checo w klasyfikacji generalnej, a ci kierowcy walczą o wicemistrzostwo świata.

Autor tekstu

Patryk Śliwiński

Piłką nożną interesuję się od ósmego roku życia. Ze względu na część życia spędzoną we Włoszech, wierny kibic włoskiego calcio. Poza piłką nożną, pasjonat Formuły 1. W kręgu zainteresowań sportowych są też tenis, siatkówka, skoki narciarskie i lekkoatletyka. W przeszłości redaktor HalaMadrid.pl i Goal.pl. Kiedy nie śledzę informacji ze świata sportu, gram w piłkę albo podróżuję. Moje wywiady ze sportowcami i ekspertami sportowymi znajdziesz na Futbolnews.pl.

Najnowsze wpisy