F1: czym jest sprint kwalifikacyjny?

Podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii odbędą się dwa wyścigi. Będzie to pierwszy taki weekend w historii F1. O pozycjach na starcie zadecyduje nowa forma – sprint kwalifikacyjny.

F1: sprint kwalifikacyjny – co to? Zasady

Sprinty kwalifikacyjne to nic innego jak wyścigi na krótszym dystansie – wynoszącym około 100 km. To na podstawie wyników z tej sesji kierowcy będą ustawiać się na poszczególnym miejscu na starcie. Pierwsza trójka, która dojedzie do mety otrzyma dodatkowe punkty do klasyfikacji generalnej. Za pierwsze miejsce są trzy punkty, za drugie dwa, a za trzecie jeden. Podczas sprintu kwalifikacyjnego nie będzie trzeba wykonywać pit-stopu, będzie dostępny DRS. W kwestii flag, samochodu bezpieczeństwa czy kar, stosuje się takie zasady jak podczas niedzielnych wyścigów. O tym, z której pozycji kierowcy wystartują w sprincie zadecydują piątkowe kwalifikacje.

F1: sprint kwalifikacyjny – gdzie się odbędą?

Sprinty kwalifikacyjne są dopiero testowane w F1 i w tym sezonie będą miały swój debiut. Na razie wiemy, że w trwającej kampanii odbędą się podczas trzech weekendów (Silverstone, Monza oraz jednej rundy pozaeuropejskiej). Jeżeli okaże się, że Grand Prix ze sprintami wyścigowymi były ciekawe, to w przyszłości prawdopodobnie będzie więcej torów, na których przeprowadzany będzie taki format rywalizacji.

F1: Jak będą wyglądać weekendy ze sprintem kwalifikacyjnym?

W piątek po pierwszym treningu kierowcy wezmą udział w kwalifikacjach, które mają ten sam format co obecnie. Powalczą o miejsca na starcie do sprintu kwalifikacyjnego. Na sobotę zaplanowany jest najpierw drugi trening, a dopiero później skrócony wyścig, na którym kierowcy powalczą o poszczególne miejsca do niedzielnego Grand Prix.

F1: sprint kwalifikacyjny – hit czy kit?

Zdania dotyczące nowego formatu w F1 są bardzo podzielone. Ja uważam, że będzie to ciekawa alternatywa dla tradycyjnych weekendów, aczkolwiek wszystko wyjdzie w praniu. Jedne bolidy radzą sobie lepiej na dłuższych dystansach, a inne są potrafią wykręcać niesamowity czas jednego okrążenia. Moim zdaniem wprowadzi to nieco więcej dramaturgii, choć po części zgadzam się z Hamiltonem. Lewis sądzi, że sprinty kwalifikacyjne będą przypominać procesję, gdyż mała liczba zawodników będzie skora do podjęcia ryzyka rozbicia bolidu, aby znaleźć się pozycję wyżej na starcie. Uważam jednak, że wyjściem z tej sytuacji będzie dobranie odpowiednich torów, na których jest dużo miejsca i łatwo się wyprzedza. Sprint kwalifikacyjny sprawdziłby się na Monzy lub w Spa, ale na pewno nie w Monako.

Obstaw F1 w BETFAN.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.