Erling Haaland gotowy na wielki wieczór? Presja jest ogromna

    Gabriel Stach

    07 lutego 2026

    Anfield od lat jest miejscem, które potrafi łamać nawet największych piłkarzy świata. W niedzielny wieczór cała uwaga znów skupi się na jednym nazwisku – Erling Haaland. Norweg, symbol ofensywnej potęgi Manchesteru City, stanie przed jednym z najtrudniejszych wyzwań w Premier League.

    Haaland-city

    Statystyki są bezlitosne, presja rośnie, a rywal to Liverpool, z którym City od dekady toczy najbardziej prestiżowe boje w Anglii. Czy to właśnie teraz Haaland przełamie klątwę Anfield?

    Mecz, który definiował dekadę

    Starcie Liverpoolu z Manchesterem City przez lata było absolutnym centrum futbolowej Anglii. Rywalizacja Juergena Kloppa z Pepem Guardiolą nadała Premier League nową dynamikę, a ich zespoły regularnie wymieniały ciosy w walce o mistrzostwo. Choć obecny sezon nie jest już pojedynkiem liderów tabeli, ciężar historii wciąż unosi się nad tym meczem.

    Liverpool przystępuje do spotkania z szóstej pozycji, mając za sobą nieudaną próbę obrony tytułu. City również nie jest w idealnym położeniu – po remisie 2:2 z Tottenhamem i stracie dwubramkowego prowadzenia drużyna Guardioli rozpoczyna weekend z sześciopunktową stratą do Arsenalu, która może jeszcze wzrosnąć. To sprawia, że niedzielny mecz ma dla City znaczenie niemal graniczne.

    Eksperci spodziewają się jutro wielkich emocji i być może – gradu bramek. Dlatego też przygotowaliśmy dla Was wiele ciekawych zakładów na ten mecz.

    Betfan logo
    Liczba goli: Powyżej 3.
    Kurs 1.83
    Zagraj już teraz

    Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN SPORTBETFAN. 

    BETFAN oferta powitalna + freebet

    Anfield – twierdza nie do zdobycia?

    Statystyki z Anfield są wymowne. Liverpool przegrał tylko jeden z ostatnich 22 domowych meczów ligowych z Manchesterem City, a jedyna porażka miała miejsce wtedy, gdy The Reds byli obrońcami tytułu – bolesne 1:4 w lutym 2021 roku. To właśnie ten fakt podsyca wiarę gospodarzy, że znów mogą zatrzymać mistrzów.

    Jednocześnie City potrafi grać na trudnym terenie. Tylko Liverpool i Manchester United mają więcej wyjazdowych zwycięstw przeciwko aktualnym mistrzom Premier League niż The Reds, ale City wygrało pięć z ostatnich sześciu takich spotkań. Problem w tym, że historia to jedno, a indywidualne pojedynki – drugie.

    Haaland i jego największy test

    Erling Haaland przyzwyczaił kibiców do łamania rekordów, ale Anfield pozostaje dla niego miejscem wyjątkowo nieprzyjaznym. Norweg nie strzelił gola w żadnym z trzech wyjazdowych meczów Premier League przeciwko Liverpoolowi. Co więcej, jest to jeden z zaledwie dwóch stadionów w lidze, na których występował i nie zdobył bramki – obok dawnego Stadium of Light Sunderlandu.

    Dla napastnika tej klasy to statystyka wręcz niewiarygodna. Haaland przyjeżdża na Anfield nie tylko z misją zdobycia bramki, ale też z potrzebą udowodnienia, że potrafi dominować w najbardziej wymagających warunkach. Presja? Ogromna. Oczekiwania? Jeszcze większe.

    Wielki hit w Anglii! Liverpool zagra na Anfield z Manchesterem City Zagraj po kursie 10.0 na wygraną Liverpoolu lub Manchester City! Sprawdź, jak zgarnąć 176 zł na konto główne, stawiając tylko 20 zł w BETFAN!

    Ogromne emocje czekają nas już w niedzielę! Liverpool o godzinie 17:30 zmierzy się z Manchesterem City. Polski, legalny bukmacher ma wyjątkową promocję – specjalny powiększony kurs 10.0 na wygraną Liverpoolu lub Manchesteru City! Stawiając 20 zł, możesz wygrać 176 zł na konto główne! Dodatkowo za pierwsze trzy wpłaty możesz zgarnąć łącznie aż 450 zł w bonusach.

    Promocja - kurs 10.0 na wygraną Liverpoolu lub City

    Jak skorzystać z kursu 10.0 na wygraną jednej z drużyn w niedzielnym starciu?

    1. Załóż swoje konto za darmo (kliknij TUTAJ lub w widżet na górze), jeżeli nie jesteś jeszcze graczem BETFAN z kodem SPORTBETFAN
    2. Wpłać pierwszy depozyt w wysokości dokładnie 50 zł
    3. Zgarnij dodatkowo 50 zł bonusu za pierwszą wpłatę
    4. Postaw swój pierwszy kupon SOLO za stawkę dokładnie 20 zł na wygraną Liverpoolu lub Manchesteru City po specjalnym kursie 10.0 W TYM MIEJSCU
    5. Za drugą i trzecią wpłatę możesz zgarnąć bonusy do 200 zł od każdej z nich!

    Jeżeli poprawnie wytypujesz zwycięzcę tego starcia, wygrana 176 zł trafia na Twoje konto główne! Graj i wygrywaj razem z nami!

    Guardiola szuka idealnego momentu

    W ostatnim meczu ligowym z Newcastle, Haaland nie wyszedł w podstawowym składzie, pojawiając się na boisku dopiero jako rezerwowy. Pep Guardiola postawił wówczas na Antoine’a Semenyo, który ma już dobre wspomnienia z Anfield – strzelił tam dwa gole jeszcze jako zawodnik Bournemouth. Ten ruch pokazał, że nawet pozycja Haalanda nie jest nietykalna.

    Jednak mecz z Liverpoolem to inna skala wyzwania. City potrzebuje swojego snajpera w najwyższej formie, szczególnie że zespół w 2026 roku nie stracił jeszcze gola w pierwszej połowie ligowego meczu, ale jednocześnie nie zdobył żadnej bramki po przerwie. Jeśli Haaland ma przełamać złą serię, timing będzie kluczowy.

    Liverpool umie odpowiadać

    Problem Haalanda polega również na tym, że Liverpool potrafi reagować na niekorzystny przebieg spotkań. Od początku poprzedniego sezonu The Reds należą do najlepszych zespołów w lidze pod względem punktów zdobywanych po stracie pierwszej bramki. Ich ofensywa potrafi przyspieszyć w najmniej spodziewanym momencie.

    Forma Hugo Ekitiké i Floriana Wirtza tylko to potwierdza. Francuz notuje udział przy golu co 112 minut i już zapisał się w historii klubu jako jeden z najmłodszych zawodników z dwucyfrową liczbą bramek w Premier League. Wirtz z kolei od grudnia miał udział w większej liczbie bramek niż jakikolwiek inny piłkarz ligi we wszystkich rozgrywkach.

    Haaland kontra narracja sezonu

    W tym meczu Haaland walczy nie tylko z defensywą Liverpoolu, ale też z narracją całego sezonu. City nie dominuje ligi tak, jak w poprzednich latach, a każdy kolejny mecz bez bramki Norwega urasta do rangi sensacji. Anfield to idealna scena, by tę narrację odwrócić – albo by ją brutalnie wzmocnić.

    Jeśli Haaland zdobędzie gola, uciszy stadion i przypomni, dlaczego uchodzi za najlepszego napastnika świata. Jeśli znów zamilknie, presja wzrośnie do poziomu, z jakim nie musiał mierzyć się od czasu swojego debiutanckiego sezonu w Anglii.

    Wieczór prawdy

    Liverpool – Manchester City to nadal mecz, który definiuje Premier League, nawet jeśli nie decyduje bezpośrednio o tytule. Dla Erlinga Haalanda to jednak coś więcej niż kolejne ligowe spotkanie. To test charakteru, odporności i wielkości.

    Anfield nie wybacza słabości. A niedzielny wieczór pokaże, czy Haaland jest gotowy, by napisać tam własną historię – czy też presja okaże się zbyt wielka nawet dla piłkarza, który na co dzień wydaje się odporny na wszystko.

     

    Autor tekstu

    Gabriel Stach

    Bayern Monachium w jego życiu zajmuje trzy miejsca na podium. Płakał ze smutku po golach Diego Milito i z radości po golu Robbena. Znajdziesz go też na "Die Roten", gdzie napisał 40 tys. tekstów!

    Najnowsze wpisy