Ekstraklasa 2025/26: kto wygra? Zapowiedź sezonu
PKO Ekstraklasa wraca po letniej przerwie z nową porcją emocji, ambicji i pytań, na które odpowiedzi będą się kształtować przez najbliższe miesiące. Czy Lech Poznań zdoła obronić tytuł? Czy drużyny z czołówki wykorzystają letnie wzmocnienia? Kibice w całym kraju odliczają dni do pierwszego gwizdka, a kluby kończą ostatnie szlify w składach i taktyce.
Ekstraklasa przyzwyczaiła już do niespodzianek – brak jednego dominatora, wzrost poziomu organizacyjnego mniejszych klubów i rozwój zaplecza młodzieżowego sprawiają, że liga staje się coraz bardziej wyrównana. Sezon 2025/26 zapowiada się jako jeden z najbardziej otwartych w ostatnich latach – rywalizacja o mistrzostwo, puchary i utrzymanie będzie toczyć się na wielu frontach. Wśród faworytów wciąż są uznane marki, ale nie brakuje również kandydatów do roli czarnego konia.
Sprawdź terminarz Ekstraklasy 2025/26
Lech Poznań
Lech Poznań, mistrz sezonu 2024/25, wyrusza do obrony tytułu z wyraźnym atutem stabilności. Z klubu bowiem nie odszedł (jeszcze) żaden kluczowy zawodnik. Afonso Sousa wciąż pozostaje w składzie, choć pojawiają się głosy o możliwości jego odejścia, co budzi niepewność w linii pomocy. Letnie wzmocnienia, jak powrót Mateusza Skrzypczaka i zatrudnienie Leo Bengtssona z Arisu Limassol, mają za zadanie dodać dynamiki i jakości; to pokazuje, że klub realnie szykuje się na intensywną rywalizację zarówno w lidze, jak i europejskich pucharach. Lech jako mistrz sezonu 2024/25 ponosi ciężar obrony tytułu. W sezonie 2025/26 oczekuje się od „Kolejorza” utrzymania dominacji w Ekstraklasie oraz stabilnego występu w europejskich pucharach – w Champions League mają wejść minimum do III rundy kwalifikacyjnej. Ich transferowa aktywność i utrzymanie struktury zespołu sugerują, że są silnie przygotowani taktycznie i mentalnie na intensywną rywalizację.
Raków Częstochowa
W minionych latach drużyna Marka Papszuna wyrobiła sobie opinię jednego z najbardziej konsekwentnych projektów w Ekstraklasie – z mocnym sztabem, solidnym zapleczem organizacyjnym i wyrazistym stylem gry. Choć ponownie zakończyli rozgrywki jako wicemistrz, to właśnie oni przez większą część sezonu trzymali się na szczycie tabeli, zanim Lech przechylił szalę na swoją korzyść. W nowej kampanii oczekiwania wobec Rakowa są bardzo wysokie: walka o tytuł mistrzowski, silna pozycja w czołówce oraz awans do fazy grupowej europejskich pucharów. Skład nie przeszedł rewolucji, co można odczytywać jako kontynuację – trzon zespołu został utrzymany (poza Kocherginem), a latem klub skupił się na punktowych wzmocnieniach. Na początku sezonu jednak dochodzą słuchy o licznych kontuzjach. Kluczowe znaczenie będzie miała skuteczność ofensywy, która w ostatnich tygodniach poprzedniego sezonu nieco osłabła, oraz utrzymanie mentalnej odporności na długim dystansie rozgrywek. Dla Papszuna i jego zespołu to sezon prawdy – czas, w którym Raków ma nie tylko grać jak mistrz, ale także zakończyć sezon z trofeum.
Legia Warszawa
Legia rozpoczęła sezon od triumfu w Superpucharze, pokonując Lecha 2:1 – zdecydowany sygnał, że chce wrócić do ścisłej czołówki. W letnim okienku transferowym klub pobił rekord ligi, ściągając Milete Rajovicia z Watfordu za około 3 mln euro – Jest to najwyższy transfer w historii Ekstraklasy. To strategiczny ruch, który pokazuje skalę ambicji – szczególnie jeśli duński napastnik sprosta oczekiwaniom. Oczekiwania dla zespołu to przede wszystkim silny start w Ekstraklasie – klub ma być faworytem w spotkaniach przeciwko słabszym rywalom, a także osiągnięcie co najmniej fazy ligowej w jednej z europejskich lig (Liga Europy lub Liga Konferencji). Stabilność w defensywie i utrzymanie aspiracji transferowych mają dać im przewagę nad konkurencją.
Jagiellonia Białystok i Pogoń Szczecin
Jagiellonia wzmocniła się latem, jednak jej inauguracja sezonu zaplanowana jest przeciwko beniaminkowi Bruk-Betowi, co wydaje się sprzyjać spokojnemu startowi. Jagiellonia przed sezonem zepchnięta została przez część ekspertów do strefy 6–12 miejsca. Z kolei Pogoń Szczecin – mimo obaw o odejście Efthymiosa Koulourisa – dalej opiera atak na Greku, który pozostaje zawodnikiem klubu. Prezes otwarcie mówi o „dużych wzmocnieniach”, co powinno wpłynąć na wzmocnienie rezerw ofensywnych i defensywnych struktur zespołu. Pogoń też nie zagra w europejskich pucharach, więc może skupić się tylko na lidze i Pucharze Polski, a zawodnicy będą mieli cały tydzień regeneracji między kolejkami, podczas gdy czterech głównych rywali zaczyna sezon od gry co 3 dni.
Czarne konie: Widzew Łódź i Górnik Zabrze
Widzew i Górnik przeszły ogromne zmiany po zmianach właścicielskich, co zaowocowało falą transferów. Widzew, dzięki ambitnej letniej polityce, potrafi zaskoczyć dzięki wsparciu kibiców i nowej jakości kadry – być może stanie się objawieniem. Górnik, natomiast, to drużyna w totalnej przemianie – struktury klubu przechodzą reorganizację, skład jest diametralnie zmieniany. Nowe otwarcie ma swój potencjał, ale osiągnięcie stabilności będzie kluczowe, jeśli te kluby chcą myśleć poważnie o wysokim miejscu w tabeli.
