Legia ośmieszona, Raków na kolanach – 2. kolejka ESA

Druga kolejka Ekstraklasy przyniosła nam wiele niespodzianek. Największą sensacją jest porażka Legii, która uległa Radomiakowi Radom 1:3. Zapraszam na podsumowanie drugiej kolejki PKO BP Ekstraklasy.

Relacje z meczów 2. kolejki Ekstraklasy

Zagłębie Lubin – Górnik Łęczna 3:1

W pierwszym meczu 2. kolejki Ekstraklasy Zagłębie Lubin podejmowało beniaminka – Górnik Łęczna. Nie brakowało w tym starciu pięknych goli. W 22. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie po uderzeniu Szysza, ale szybko wyrównał Banaszak. W drugiej połowie Miedziowi nie pozwalali już na swobodną grę przyjezdnym i tylko oni tym razem zdobywali bramki. W 55. minucie pięknego gola zdobył Zivec, a przed końcem rywalizacji dublet skompletował Patryk Szysz.

Górnik Zabrze – Lech Poznań 1:3

Wielu fanów Ekstraklasy z pewnością czekało na ten mecz. Jan Urban przed rywalizacją zapowiedział, że w tym spotkaniu zadebiutuje najgłośniejszy transfer w historii polskiej ligi – Lukas Podolski. Niemiec zaczął spotkanie na ławce rezerwowych, ale pojawił się na placu gry w drugiej połowie.

Rywalizacja rozpoczęła się w wymarzony sposób dla Górnika. Już w ósmej minucie Jimenez dał swojej drużynie prowadzenie, wykorzystując rzut karny. Pół godziny później Lech Poznań odrobił stratę. Piękne podanie w pole karne posłał Joel Pereira, a akcję głową skończył Jakub Kamiński. Kolejorz zaczął wygrywać już na samym początku drugiej połowy. Po składnej akcji bramkę zdobył Ishak. Decydujący cios zadał w 69. minucie Michał Skóraś, który po rykoszecie pokonał Sandomierskiego.

Stal Mielec – Piast Gliwice 0:2

Choć wynik na to nie wskazuje, to mecz przebiegał pod dyktando gospodarzy. Stal nie potrafiła jednak wykorzystać nadarzających się okazji, z czym problemu nie miał Piast. Pierwszy gol padł w 18. minucie, a jego autem był Vida, a tuż przed przerwą rezultat spotkania ustalił Pyrka. Dwiema asystami popisał się Patryk Lipski.

Termalica – Wisła Kraków 2:2

Wisła Kraków przystępowała do tego meczu podbudowana pewnym zwycięstwem z Zagłębiem Lubin i jako lider Ekstraklasy po pierwszej kolejce. Beniaminek sprawił jednak duży kłopot Białej Gwieździe. To właśnie gospodarze jako pierwsi objęli prowadzenie. Wisła do remisu doprowadził dopiero po przerwie, ale taki rezultat utrzymywał się do 66. minuty. Bramką dla Termaliki z rzutu wolnego popisał się wtedy Piotr Wlazło. Punkt dla gości uratował Sadlok, który wyrównał w samej końcówce spotkania.

Radomiak Radom – Legia Warszawa 3:1

Pierwsza połowa tego spotkania była dosyć spokojna i nic nie zapowiadało tego, co wydarzyło się po przerwie. Przez 45 minut obie drużyny oddały po jednym celnym strzale. Mecz rozkręcił się w drugiej połowie. Już dwie minuty po wznowieniu gry piłkę do siatki wbił Mateusz Radecki, który dał Radomiakowi sensacyjne prowadzenie.

Legia nie była w stanie zagrozić beniaminkowi, a na domiar złego w 67. minucie czerwoną kartkę obejrzał Mladenovic. Niecały kwadrans później gospodarze po uderzeniu Angielskiego prowadzili już dwiema bramkami. Nie trwało to jednak długo, gdyż natychmiastowo odpowiedział Maik Nawrocki, który dał Legii kontakt. Przed końcem spotkania czerwone kartki obejrzeli także Nascimento i Josue, a w doliczonym czasie gry sytuację sam na sam wykorzystał rezerwowy – Dominik Sokół.

Warta Poznań – Pogoń Szczecin 1:1

Po 13. minucie wydawało się, że Pogoń Szczecin zainkasuje trzy punkty. Czerwoną kartkę po faulu na Kozłowskim otrzymał Trałka, a jedenastkę wykorzystał Drygas.

Portowcy nie potrafili jednak wykorzystać przez bardzo długi czas gry w przewadze i zemściło się to pod koniec drugiej połowy. W 85. minucie piłkę w pole karne wrzucił Grzesik, a tam najlepiej odnalazł się Ivanov, który uderzeniem głową sprawił dużą niespodziankę i zagwarantował Warcie Poznań punkt.

Cracovia – Śląsk Wrocław 1:2

Obie drużyny po pierwszej kolejce miały na koncie jeden punkt. Cracovia miała atut własnego boiska, a także dłuższy czas na regenerację, gdyż Śląsk grał w czwartek w eliminacjach do Ligi Konferencji. Mimo to podopieczni Michała Probierza słabo weszli w mecz. W 16. minucie rzut karny wykorzystał najlepszy moim zdaniem piłkarz Śląska w tym sezonie – Robert Pich.

Gospodarze od 66. minuty grali w przewadze po tym, jak czerwoną kartkę obejrzał Schwarz, ale i tak nie potrafili wykorzystać swoich okazji. Zemściło się to w 88. minucie. Kontrę wykorzystał Erik Exposito, który pokonał golkipera rywali. W doliczonym czasie gry gola honorowego strzelił Pelle van Amersfoort.

Jagiellonia Białystok – Raków Częstochowa 3:0

Marek Papszun na mecz w Białymstoku zdecydował się postawić na wielu piłkarzy, którzy niezbyt często pojawiają się w wyjściowej jedenastce. Jagiellonia wykorzystała fakt, że Raków grał w słabszym składzie. W pierwszej połowie Duma Podlasia nie pozwoliła oddać gościom ani jednego celnego strzału. W 35. minucie Jaga objęła prowadzenie. Uderzeniem z woleja sprzed pola karnego popisał się wtedy Taras Romanczuk. Chwilę później do siatki trafił niezawodny Jesus Imaz i mieliśmy 2:0.

W drugiej połowie trener Papszun dokonał paru zmian i rywalizacja była już nieco bardziej wyrównana. Raków stworzył parę okazji, ale podczas najgroźniejszej sytuacji obił poprzeczkę bramki Xaviera Dziekońskiego. W 87. minucie dośrodkowanie Pospisila z rzutu rożnego wykorzystał Romanczuk, który kompletując dublet ustalił końcowy rezultat.

Lechia Gdańsk – Wisła Płock 1:0

W ostatnim spotkaniu Ekstraklasy Lechia Gdańsk mierzyła się z Wisłą Płock. Spotkanie było niezwykle wyrównane i trudno było przewidzieć, kto przechyli szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W 55. minucie bramkę zdobył Kolar, ale po analizie VAR to trafienie zostało anulowane. W 64. minucie Dawid Kocyła strzelił gola samobójczego, który dał Lechii Gdańsk komplet punktów.

Ekstraklasa: Tabela i klasyfikacja strzelców

Po drugiej kolejce liderem Ekstraklasy wciąż jest Wisła Kraków. Na drugie miejsce awansowała Jagiellonia Białystok, a podium zamyka Pogoń Szczecin, która nie wykorzystała ogromnej szansy, aby uciec rywalom. Tabelę zamyka Górnik Zabrze, co jest z pewnością dużym rozczarowaniem.

Tabela PKO BP Ekstraklasy po 2. kolejce:

  1. Wisła Kraków 4 punkty 5:2
  2. Jagiellonia Białystok 4 punkty 4:1
  3. Pogoń Szczecin 4 punkty 3:1
  4. Lech Poznań 4 punkty 3:1
  5. Radomiak Radom 4 punkty 3:1
  6. Śląsk Wrocław 6 punktów 4:3
  7. Lechia Gdańsk 4 punkty 2:1
  8. Piast Gliwice 3 punkty 4:3
  9. Zagłębie Lubin 3 punkty 3:4
  10. Legia Warszawa 3 punkty 2:3
  11. Raków Częstochowa 3 punkty 3:5
  12. Warta Poznań 2 punkty 3:3
  13. Termalica 2 punkty 3:3
  14. Cracovia 1 punkt 2:3
  15. Górnik Łęczna 1 punkt 2:4
  16. Stal Mielec 1 punkt 1:3
  17. Wisła Płock 0 punktów 0:2
  18. Górnik Zabrze 0 punktów 1:5

Do tej pory żaden piłkarz w Ekstraklasie nie zdobył więcej niż dwóch goli. W drugiej kolejce dublet skompletowali Szysz i Romanczuk.

Najlepsi strzelcy Ekstraklasy po drugiej kolejce:

Exposito – 2 gole (Śląsk Wrocław)
Jesus Imaz – 2 gole (Jagiellonia Białystok)
Robert Pich – 2 gole (Śląsk Wrocław)
Taras Romanczuk – 2 gole (Jagiellonia Białystok)
Patryk Szysz – 2 gole (Zagłębie Lubin)

Naj drugiej kolejki Ekstraklasy

W drugiej kolejce Ekstraklasy nie brakowało pięknych goli oraz wielu sensacji, jakie wydarzenia uznałem za najbardziej warte uwagi?

Najładniejszy gol: Sasa Zivec (Zagłębie Lubin – Górnik Łęczna)
Najładniejsza asysta: Joel Pereira (Górnik Zabrze – Lech Poznań)
Piłkarz kolejki: Taras Romanczuk (Jagiellonia – Raków)
Sensacja kolejki: porażka Legii Warszawa 1:3 z Radomiakiem Radom

Obstaw Ekstraklasę w BETFAN.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.