Krychowiak ma ostatnią szansę na wielki transfer

Grzegorz Krychowiak odżył w Lokomotiwie Moskwa. Grając tam zachwyca, jest ulubieńcem kibiców, fani regularnie wybierają go najlepszym piłkarzem miesiąca, a w reprezentacji znowu jest kluczowym zawodnikiem. Pojawia się jednak pytanie, czy nie powinien zaryzykować i jeszcze raz spróbować swoich sił w czołowej europejskiej lidze.

KRYCHOWIAK ODHACZYŁ JUŻ TRZY Z TOP 5 LIG

Oczywiście liga rosyjska jest silna, według rankingu UEFA zajmuje siódme miejsce. Ale wiadomo, że chodzi nam przede wszystkim o rozgrywki w Hiszpanii, Anglii, Niemczech, Włoszech i Francji. Krychowiak grał już w La Liga, gdzie bronił barw Sevilli i był wówczas jednym z najlepszych defensywnych pomocników na świecie, a następnie w Paris-Saint-Germain, gdzie nie tyle nie sprawdził się, co był całkowicie pomijany. W Ligue 1 udowodnił jednak swoją wartość grając dla Reims. Ma na swoim koncie nawet występy w Premier League (West Bromwich Albion), gdzie również nie zawodził i często był najlepszym zawodnikiem.

Trzy z pięciu topowych lig już odhaczone. Wszędzie pozostawił po sobie inne wrażenie, ale finalnie wszystko poszło w naprawdę dobrym kierunku, bo wreszcie jest należycie doceniany. Kibice Lokomotiwu wybrali go najlepszym transferem dekady, a on sam gra teraz nieco wyżej, dzięki czemu jest najlepszym strzelcem swojej drużyny. Do tego ma już 30 lat, więc to letnie okno byłoby dla niego właściwie ostatnim momentem na duży transfer do innego klubu.

WIELKI TRANSFER CZY DALEJ LOKOMOTIW?

Pytanie tylko, czy Krychowiak chce ryzykować. W Lokomotiwie jest teraz tak ważny – a nawet ważniejszy – niż w Sevilli. Rosyjski klub na pewno nie będzie chciał się go pozbyć za grosze. Ale jeśli otrzyma naprawdę dobrą ofertę, raczej nie będzie robić Polakowi problemów. Tylko kto miałby się po niego zgłosić? Wcześniej spekulowano dużo o jego transferze do Interu, który finalnie nie doszedł do skutku. Zainteresowanie nim wyrażają kluby z Bundesligi, ale na razie konkretów brakuje.

Pewne jest jedno: jeśli Krychowiak chce jeszcze zagrać w czołowym klubie z topowej ligi, to dla niego chyba ostatnia szansa.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.