BVB vs Bayer 04! Grad bramek gwarantowany!
Przed inauguracyjnym meczem Bundesligi w 2025 roku między Borussią Dortmund a Bayerem Leverkusen na Signal Iduna Park emocje sięgają zenitu. W oczekiwaniu na starcie dwóch najmocniejszych niemieckich drużyn bundesliga.com przypomina najbardziej pamiętne pojedynki tych rywali.
Ich dotychczasowe 90 ligowych spotkań przyniosło średnio aż trzy gole na mecz, co zapowiada kolejne widowisko pełne intensywności, dramaturgii i piłkarskiej jakości.
2002: Gdy Leverkusen zdobyło szczyt, ale tylko na chwilę
24 lutego 2002 roku obie drużyny znajdowały się na szczycie tabeli – BVB przewodziło stawce, a Leverkusen naciskał z drugiego miejsca. Starcie zapowiadało się na pojedynek o fotel lidera, ale rzeczywistość okazała się brutalna dla BVB. Zespół prowadzony przez Klausa Topmoellera, oparty na gwiazdach takich jak Michael Ballack, Ze Roberto czy Carsten Ramelow, zmiótł rywala 4:0. Do siatki trafili Ballack, Ramelow, Oliver Neuville oraz młody Dimitar Berbatov.
BVB pogarszało swoją sytuację kłótniami na boisku – Jan Koller został wyrzucony z gry po awanturze z Jensem Lehmannem. Choć porażka kosztowała BVB pozycję lidera, to właśnie dortmundczycy świętowali mistrzostwo pod koniec sezonu, a Leverkusen ostatecznie zaprzepaścił swoją przewagę w ostatnich kolejkach.
2014: Najszybszy gol w historii Bundesligi
22 sierpnia 2014 roku kibice zgromadzeni na Signal Iduna Park mieli powody do dumy – przed pierwszym gwizdkiem uhonorowano mistrzów świata, reprezentujących Dortmund. Ale ceremonia trwała krócej niż potrzebował Karim Bellarabi, by zszokować stadion. Już po dziewięciu sekundach skrzydłowy Leverkusen wpisał się na listę strzelców, zdobywając najszybszego gola w historii Bundesligi i dając trenerowi Rogerowi Schmidtowi wymarzony debiut.
BVB próbował odpowiedzieć, ale zamiast wyrównania przyszedł drugi cios – Bellarabi zaliczył asystę przy bramce Stefana Kießlinga w doliczonym czasie, ustalając wynik na 2:0. Rekord Bellarabiego został później wyrównany przez Kevina Vollanda, lecz tamtego wieczoru Dortmund nie potrafił znaleźć sposobu na błyskawiczny styl gry „Aptekarzy”.
2017: Osiem goli i pokaz siły BVB
4 marca 2017 roku przyniósł kolejny mecz, który przeszedł do historii. Choć wynik 6:2 dla BVB sugeruje jednostronne widowisko, przez większość czasu było to spotkanie pełne wymian ciosów. Ousmane Dembélé i Pierre-Emerick Aubameyang dali BVB przewagę, ale Kevin Volland szybko odpowiedział.
Po golu z rzutu wolnego Wendella wydawało się, że końcówka może przynieść sensację, lecz gospodarze włączyli wyższy bieg. Christian Pulisic, André Schürrle (z karnego) i Raphael Guerreiro sprawili, że Bernd Leno musiał wyciągać piłkę z siatki aż sześć razy. Dla Dortmundu był to pierwszy w historii mecz Bundesligi, w którym zdobył sześć bramek.
Niewykluczone, że i w nadchodzącym boju padnie wiele bramek! Średnia goli wiele sugeruje! Jak będzie tym razem? Oddaj swoje typy i nie czekaj!
Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
2020: Thriller na BayArenie
Spotkanie 8 lutego 2020 roku to uczta dla fanów ofensywnego futbolu. Leverkusen objął prowadzenie po bramce Vollanda, lecz chwilę później Hummels wyrównał, a Emre Can – w swoim pierwszym meczu ligowym od lat – huknął z dystansu na 2:1 dla BVB.
Jeszcze przed przerwą Volland doprowadził do remisu, a po zmianie stron Guerreiro ponownie wyprowadził Dortmund na prowadzenie. Końcówka należała jednak do gospodarzy – Bailey i Lars Bender odwrócili wynik w ciągu dwóch minut, dając Bayerowi spektakularne zwycięstwo 4:3.
2021: Siedem bramek i prezent urodzinowy dla Marco Rose w BVB
11 września 2021 roku rywale ponownie stworzyli widowisko na najwyższym poziomie. Florian Wirtz otworzył wynik już na początku, a Haaland szybko zareagował. Później gole Schicka, Brandta, Diaby’ego, Guerreiro i ponownie Haalanda sprawiły, że mecz zakończył się wynikiem 4:3 dla Dortmundu.
To był idealny prezent na 45. urodziny trenera Marco Rose – jego BVB pokazało charakter i zdolność odrabiania strat, co ostatecznie przesądziło o triumfie.

