Borussia Dortmund: pewniak czy ryzyko?
Borussia Dortmund i Bayer Leverkusen ponownie staną naprzeciw siebie, tym razem w Pucharze Niemiec, zaledwie kilka dni po ligowym starciu zakończonym wygraną BVB 2:1. Obie drużyny wchodzą w mecz po znakomitych występach w Lidze Mistrzów, prezentując formę, która gwarantuje widowisko na najwyższym poziomie.
Walka o ćwierćfinał zapowiada się jako intensywny pojedynek defensyw, bramkarzy i gwiazd ofensywnych obu ekip.
Borussia mierzy w kolejne zwycięstwo
Borussia Dortmund wróciła do rywalizacji w Bundeslidze z przytupem, pokonując w sobotę Bayer Leverkusen 2:1. Zwycięstwo to nie tylko pozwoliło podopiecznym Niko Kovača utrzymać rytm meczowy, ale także zaostrzyło apetyt kibiców na wtorkowy rewanż w Pucharze Niemiec. Obie ekipy ponownie spotkają się w Signal Iduna Park, a stawką będzie miejsce w ćwierćfinale – nagroda, której żadna z drużyn nie zamierza wypuścić z rąk.
Atmosferę przed tym starciem podgrzewa fakt, że zarówno Borussia, jak i Leverkusen mają za sobą bardzo udane mecze w Lidze Mistrzów. BVB pewnie rozprawiła się z Villarreal, podczas gdy Leverkusen sensacyjnie pokonał Manchester City, zachowując przy tym czyste konto. To właśnie defensywna solidność była fundamentem obu triumfów i teraz ponownie znajduje się w centrum uwagi.
Rodzi się więc pytanie, czy obie Borussia oraz Bayer 04 i tym razem stracą bramkę, czy jednak defensywa BVB lub B04 odegrają kluczową rolę? Dlatego też przygotowaliśmy dla Was ciekawy zakład na ten mecz!
Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
Bayer zyskuje taktycznie, Borussia stabilna w obronie
Leverkusen pod wodzą Kaspera Hjulmanda zyskał niezwykłą dyscyplinę taktyczną, która w ostatnich tygodniach procentuje. Powstrzymanie ataku City, nawet jeśli Erling Haaland pojawił się na boisku dopiero w drugiej części meczu, było ogromnym osiągnięciem. Budowa stabilnego bloku obronnego stała się znakiem firmowym Duńczyka, a czyste konto w starciu z Benficą w Lidze Mistrzów dało drużynie pewność siebie mimo późniejszej porażki z Dortmundem.
Borussia może jednak pochwalić się jeszcze lepszym bilansem w obronie – zaledwie 11 straconych bramek w Bundeslidze to drugi najlepszy wynik w lidze. Kovac postawił na solidną defensywę, a jednym z jasnych punktów tego projektu jest 20-letni Aarón Anselmino. Utalentowany obrońca nie tylko imponuje pewnością w tyłach, ale także wpisał się na listę strzelców w weekendowym meczu, zdobywając swoją pierwszą bramkę w Niemczech. Szkoleniowiec BVB nie ukrywa zachwytu, mówiąc o jego „krucjatowym duchu” w grze.
Ofensywa odegra pierwsze skrzypce?
W kontekście defensywy trudno nie wspomnieć o bramkarzach – i tu Borussia, jak i B04 mają swoje filary. Gregor Kobel od lat jest jednym z najlepszych golkiperów w lidze, a sześć czystych kont oraz kluczowe interwencje w serii rzutów karnych przeciwko Eintrachtowi Frankfurt potwierdzają jego klasę. Z kolei Mark Flekken, który latem dołączył do Leverkusen, rozkwita w nowym środowisku. Jego siedem fantastycznych obron przeciwko Manchesterowi City zapewniło mu miano Piłkarza Meczu UEFA, a interwencje przeciwko Guirassy’emu w lidze przypomniały, że również on potrafi dać swojej drużynie przewagę.
Centralna strefa boiska będzie kolejnym kluczowym polem bitwy. Felix Nmecha i Aleix García to zawodnicy, którzy nie często trafiają na czołówki gazet, ale ich praca ma fundamentalne znaczenie. García imponuje statystykami – wygrał 62% pojedynków, ma najwięcej podań w całej Bundeslidze i nie schodzi poniżej 12 km przebiegniętych w meczu. Nmecha z kolei imponuje dynamiką oraz wszechstronnością, osiągając prędkość 34,1 km/h i notując średnio 11,6 km na mecz. Ich rywalizacja o kontrolę środka pola może przesądzić o tym, kto zdominuje spotkanie.
Schick i Guirassy w świetnej formie
Jednak to napastnicy przyciągają największą uwagę. Patrik Schick i Serhou Guirassy są w doskonałej formie – Schick niedawno rozstrzygnął mecz z City, a Guirassy zdobył dwa gole przeciwko Villarreal. Obaj mają na koncie imponujące liczby i będą szukać przełamania także w pucharowym spotkaniu, zwłaszcza że żaden z nich nie trafił do siatki w ligowym starciu.
Podstawowe zestawy obu drużyn uzupełniają szybcy skrzydłowi – Ernest Poku oraz Karim Adeyemi, którzy potrafią jednym rajdem odmienić przebieg meczu. Adeyemi strzelił niedawno trzecią bramkę z rzędu, a Poku niejednokrotnie w sobotę nękał defensywę BVB. Brandt i Hofmann dodają klasyczną kreatywność, choć Brandt będzie chciał zatrzeć złe wrażenie po niewykorzystanych okazjach w sobotnim meczu.
Wszystko to sprawia, że wtorkowy pojedynek zapowiada się na tytaniczną batalię dwóch drużyn zdolnych do zdobycia trofeum. Stawka jest ogromna, forma – imponująca, a margines błędu – minimalny. W Dortmundzie szykuje się widowisko, które z pewnością spełni oczekiwania kibiców.

