Belgia dokonała cudu! Wielki comeback z 0:2 na 3:2!

    Gabriel Stach

    02 lipca 2026

    Mecz 1/16 finału mistrzostw świata pomiędzy Belgią a Senegalem przerodził się w jedno z najbardziej dramatycznych widowisk turnieju. Senegal prowadził już 2:0 i długo kontrolował przebieg spotkania, wykorzystując błędy rywali oraz świetną grę w ofensywie.

    Belgia

    Belgia – mimo problemów w organizacji gry i napięć w szatni – zdołała jednak wrócić do rywalizacji, doprowadziła do wyrównania w doliczonym czasie gry, a następnie rozstrzygnęła mecz w dogrywce. Bohaterem został Youri Tielemans, który po 132 minutach gry dał awans „Czerwonym Diabłom” w starciu pełnym zwrotów akcji i emocji do ostatniego gwizdka.

    Senegal uderza i kontroluje mecz

    Od pierwszych minut Senegal narzucił wysokie tempo i szybko stworzył zagrożenie pod bramką Thibaut Courtois. Już w 13. minucie po mocnej centrze Jakobs miał szansę Sarr, ale trafił w słupek. Chwilę później Senegal dopiął swego – po zamieszaniu w polu karnym Diarra wpakował piłkę do siatki. Belgowie wyglądali na zdezorientowanych, a kolejne minuty tylko potwierdzały przewagę rywali.

    Po przerwie Afrykańczycy podwyższyli prowadzenie. Sarr uciekł obrońcom i potężnym uderzeniem nie dał szans Courtoisowi. Belgia znalazła się w bardzo trudnym położeniu, a atmosfera na ławce była napięta – widoczne były nerwowe gesty Kevin De Bruyne oraz dyskusje między zawodnikami.

    Belgia i wielki comeback

    Reakcja Belgii przyszła dopiero po zmianach. Groźnie uderzał Dodi Lukebakio, ale prawdziwy przełom nastąpił w 71. minucie, gdy Romelu Lukaku wykorzystał podanie Meuniera i z bliska zdobył kontaktowego gola.

    Od tego momentu Belgia przejęła inicjatywę i zamknęła Senegal na własnej połowie. W doliczonym czasie gry doszło do sceny, która zmieniła losy meczu – po dośrodkowaniu Trossarda bramkarz Diaw minął się z piłką, a Tielemans doprowadził do wyrównania. Nerwy i chaos po stronie Senegalu były coraz bardziej widoczne.

    Dogrywka, VAR i decydujący karny Tielemansa

    Dogrywka była pełna walki, ale brakowało klarownych sytuacji. Groźnie wyglądało zdarzenie z udziałem Arthur Theate, który ucierpiał po starciu głową, lecz wrócił do gry.

    Decydujący moment przyszedł w końcówce 132. minuty. Tielemans został kopnięty w polu karnym przez Camarę, a sędzia po długiej analizie VAR wskazał „jedenastkę”. Pomocnik zachował chłodną głowę i precyzyjnym strzałem pod poprzeczkę zapewnił Belgii zwycięstwo 3:2. Belgia po jednym z najbardziej dramatycznych meczów turnieju melduje się w kolejnej rundzie, gdzie czeka ją starcie z Bośnią i Hercegowiną lub USA.

     

    Autor tekstu

    Gabriel Stach

    Bayern Monachium w jego życiu zajmuje trzy miejsca na podium. Płakał ze smutku po golach Diego Milito i z radości po golu Robbena. Znajdziesz go też na "Die Roten", gdzie napisał 40 tys. tekstów!

    Najnowsze wpisy