Barcelona w fatalnej sytuacji. Widmo bankructwa

Barcelona stoi przed dużym problemem. Klubowi grozi postępowanie upadłościowe. Mają czas zaledwie do przyszłego tygodnia na zawarcie porozumienia o obniżeniu kontraktów z zawodnikami.

BARTOMEU ZOSTAWIŁ KLUB W KRYZYSIE

Kibice od długiego czasu mocno nalegali na to, by Josep Bartomeu podał się do dymisji. Doczekali się upragnionego, jednak po jego ustąpieniu na światło dzienne zaczęły wychodzić coraz większe problemy. Okazało się, że Barcelona jest w tak fatalnej kondycji finansowej, że może zbankrutować już w styczniu. Aby do tego nie doprowadzić, zarząd klubu negocjuje z zawodnikami obniżenie pensji łącznie prawie o 200 milionów euro. Jeśli nie uda się dojść do porozumienia, klub czeka postępowanie upadłościowe. W najbliższy czwartek dojdzie do decydującego spotkania, które może przesądzić o dalszych losach „Blaugrany”. Według informacji Sique Rodrigueza, klub zatrudnił prestiżowego prawnika, który ma im pomóc wygrać sprawę. W obliczu odejścia byłego prezesa Barcelony również piłkarze mają być bardziej przychylni pod kątem ewentualnych negocjacji.

BARCELONA MA PRZED SOBĄ TRUDNY CZAS

Czy oznacza to, że klub przestanie istnieć? Nie, gdyż oznaczałoby to uregulowanie stosunków z wierzycielami na drodze sądowej, a nie upadek klubu. Mimo tego mogłaby zdecydowanie pogorszyć się pozycja sportowa „Dumy Katalonii”, co również doprowadziłoby do generowania mniejszych dochodów. Barcelona zetknęła się z ogromnym kryzysem i wyjście z niego może trwać długi czas. Kibiców „Blaugrany” mogą czekać kruche lata. Obecnie zespół Ronalda Koemana zajmuje 12. miejsce w La Lidze.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.