Arsenal stanie przed wielkim testem. Odpowiedzi poznamy na boisku
Wyjazd Arsenalu na Gtech Community Stadium może mieć ogromne znaczenie w walce o mistrzostwo Premier League. Kanonierzy wciąż prowadzą w tabeli, lecz ich przewaga stopniała do sześciu punktów i presja rośnie z każdą kolejką.
Brentford udowodnił już w tym sezonie, że potrafi sprawiać niespodzianki, zwłaszcza u siebie. Czwartkowe derby Londynu zapowiadają się więc jako starcie ambicji z konsekwencją – i kolejny test dojrzałości drużyny Mikela Artety.
Tytuł coraz bliżej, ale presja rośnie
Arsenal mógł niemal świętować, gdy Liverpool prowadził z Manchesterem City, lecz późne trafienia Bernardo Silvy i Erlinga Haalanda sprawiły, że sytuacja w tabeli znów się skomplikowała. Z potencjalnych dziewięciu punktów przewagi zrobiło się sześć, a przy napiętym terminarzu nawet chwilowa zadyszka może zmienić wszystko.
Drużyna Artety odpowiedziała jednak w najlepszy możliwy sposób, pokonując Sunderland 3:0. Martín Zubimendi otworzył wynik przed przerwą, a po zmianie stron dublet dołożył Viktor Gyökeres. Szwed coraz pewniej czuje się w Anglii – w 2026 roku strzelił już sześć goli we wszystkich rozgrywkach, najwięcej spośród piłkarzy Premier League. Choć część jego bramek padła przeciwko beniaminkom, forma napastnika może okazać się kluczowa w decydującej fazie sezonu.
Brentford groźny u siebie
Pszczoły nie zamierzają być jedynie tłem w walce o tytuł. W sobotę wygrały 3:2 na St. James’ Park z Newcastle, a zwycięskiego gola zdobył Dango Ouattara. Zespół Keitha Andrewsa imponuje odwagą w ofensywie, a Igor Thiago jest jednym z najskuteczniejszych egzekutorów rzutów karnych w Europie – w tym sezonie sześciokrotnie trafiał z jedenastu metrów.
Brentford jest szczególnie niebezpieczny na własnym stadionie. Siedem ligowych zwycięstw u siebie to wynik, który stawia ich w gronie solidnych gospodarzy. Igor Thiago zdobył dziewięć bramek w ostatnich dziesięciu domowych meczach ligowych, co pokazuje, że Arsenal będzie musiał zachować maksymalną koncentrację w defensywie.
Jak będzie tym razem? Kto jest faworytem? Kto sięgnie po pełną pulę? Zapraszamy wszystkich do zapoznania się z naszą ofertą!
Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
Jednocześnie londyńskie derby nie są w ostatnim czasie mocną stroną Brentfordu. Tylko jedno zwycięstwo w jedenastu takich meczach u siebie mówi samo za siebie. Od triumfu nad Crystal Palace w sierpniu 2024 roku Pszczoły nie potrafią wygrać domowego starcia z rywalem ze stolicy.
Derby to specjalność Artety
Arsenal w derbach Londynu prezentuje się niemal bezbłędnie. Tylko jedna porażka w 23 ostatnich ligowych meczach z drużynami ze stolicy to dowód stabilności i mentalnej odporności. Na wyjazdach przeciwko londyńskim klubom Kanonierzy przegrali zaledwie raz od początku sezonu 2022/23.
Mikel Arteta może pochwalić się imponującym bilansem 41 zwycięstw w 67 derbach Premier League, co daje mu najlepszy procent wygranych spośród trenerów z co najmniej 20 takimi spotkaniami. To liczby, które budują wiarę w powodzenie także przed starciem z Brentfordem.
Nie bez znaczenia pozostaje sytuacja kadrowa. Bukayo Saka zmagał się z urazem biodra, lecz jeśli będzie gotowy do gry, jego obecność może przechylić szalę. Anglik brał udział w 35 golach w derbach Londynu w Premier League – to wynik ustępujący w historii klubu jedynie legendom.
Historia po stronie Kanonierów
Choć Brentford wygrał pierwszy mecz w Premier League przeciwko Arsenalowi w sierpniu 2021 roku, od tamtej pory nie znalazł sposobu na Kanonierów. Osiem kolejnych spotkań bez zwycięstwa (dwa remisy, sześć porażek) pokazuje, że to Arsenal lepiej radzi sobie w tej rywalizacji.
Co więcej, drużyna Artety wygrała trzy ostatnie wyjazdy do Brentfordu łącznym wynikiem 7:1. To wyraźny sygnał, że potrafi odnaleźć się na Gtech Community Stadium.
Czwartkowe spotkanie będzie więc nie tylko kolejnym derby Londynu, ale także sprawdzianem mistrzowskich aspiracji Arsenalu. Brentford ma argumenty, by postawić trudne warunki, jednak jeśli lider tabeli chce utrzymać przewagę nad Manchesterem City, nie może pozwolić sobie na najmniejsze potknięcie.


