Argentyna – Egipt. Statystyki, forma i najważniejsze informacje przed meczem

    Gabriel Stach

    07 lipca 2026

    Argentyna, czyli obrońcy tytułu, są coraz bliżej kolejnego wielkiego sukcesu, ale przed nimi jedno z najciekawszych spotkań 1/8 finału mistrzostw świata 2026. Rywalem Albicelestes będzie Egipt, który po raz pierwszy w nowoczesnej historii wywalczył awans do fazy pucharowej mundialu dzięki zwycięstwu na boisku.

    Argentyna

    Argentyna przystępuje do meczu po wyczerpującej dogrywce z Republiką Zielonego Przylądka, natomiast Faraonowie po dramatycznym triumfie nad Australią w rzutach karnych. Zapowiada się wyjątkowy pojedynek dwóch legend światowego futbolu – Lionela Messiego i Mohameda Salaha.

    Argentyna znów udowodniła siłę w dogrywce

    Reprezentacja Argentyny musiała włożyć ogromny wysiłek, aby znaleźć się w 1/8 finału. Mecz z Republiką Zielonego Przylądka okazał się znacznie trudniejszy, niż przewidywano. O awansie mistrzów świata zdecydował dopiero samobójczy gol Diony’ego Borgesa w 111. minucie, który zakończył niezwykle zacięte spotkanie.

    Choć Albicelestes dominowali przez większość meczu, rywale oddali aż 16 strzałów i długo utrzymywali nadzieję na sensację. Ostatecznie doświadczenie podopiecznych Lionela Scaloniego ponownie zrobiło różnicę.

    Statystyki pokazują, że Argentyna znakomicie radzi sobie w meczach trwających dłużej niż 90 minut. Na mundialach wygrała aż 10 z 12 spotkań rozgrywanych z dogrywką, odnosząc cztery zwycięstwa przed serią rzutów karnych i sześć po konkursach jedenastek.

    Obecnie Argentyńczycy mogą pochwalić się serią ośmiu zwycięstw we wszystkich rozgrywkach, a w każdym z tych meczów zdobywali przynajmniej dwie bramki. Na tegorocznym mundialu strzelili już 11 goli w czterech spotkaniach, potwierdzając, że nadal należą do głównych kandydatów do obrony tytułu.

    Niewykluczone, że i tym razem będziemy świadkami wielu bramek. Eksperci są przekonani, że Argentyna i Egipt nie zawiodą. Z tej okazji przygotowaliśmy dla Was wiele ciekawych zakładów na ten mecz!

    Betfan logo
    Liczba goli: Powyżej 2.5
    Kurs 1.93
    Zagraj już teraz

    Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN SPORTBETFAN. 

    Oferta powitalna mundial

    Egipt pisze historię mundialu

    Dla Egiptu sam awans do fazy pucharowej jest wydarzeniem historycznym. Po raz pierwszy od mundialu w 1934 roku Faraonowie znaleźli się w gronie najlepszych drużyn turnieju, ale tym razem dokonali tego w pełni sportową drogą. W 1/16 finału wyeliminowali Australię po serii rzutów karnych, zachowując stuprocentową skuteczność z jedenastu metrów.

    Jednym z najbardziej efektownych momentów spotkania był rzut karny Mohameda Salaha wykonany w stylu Panenki, który pokazał ogromny spokój kapitana Egiptu. Bohaterami konkursu zostali również australijscy obrońcy Harry Souttar i Lucas Herrington, którzy nie trafili do siatki.

    Emocje po końcowym gwizdku były ogromne. Łzy Salaha pokazały, jak wiele znaczyło to zwycięstwo dla całej reprezentacji.

    Teraz jednak Egipczanie muszą zmierzyć się z najtrudniejszym przeciwnikiem możliwym. Dodatkowym problemem pozostaje defensywa. Faraonowie stracili przynajmniej jednego gola w sześciu kolejnych meczach, co przeciwko Argentynie może okazać się niezwykle kosztowne.

    Messi i Salah przyciągną uwagę całego świata

    Największym wydarzeniem wtorkowego meczu będzie bez wątpienia starcie dwóch ikon światowego futbolu.

    Lionel Messi kontynuuje niezwykły turniej. W poprzedniej rundzie ustanowił kolejne rekordy, zostając pierwszym piłkarzem w historii, który zdobył siedem bramek na dwóch różnych mundialach. Argentyńczyk zapisał się również na czele klasyfikacji strzelców fazy pucharowej mistrzostw świata z dorobkiem 12 goli, choć kilka godzin później jego osiągnięcie wyrównał Kylian Mbappé.

    Po drugiej stronie stanie Mohamed Salah, który również odgrywa kluczową rolę w reprezentacji Egiptu. Kapitan Faraonów nie tylko bierze odpowiedzialność za ofensywę, ale także inspiruje młodszych kolegów swoim doświadczeniem.

    Co ciekawe, jedyne wcześniejsze spotkanie obu reprezentacji miało miejsce w 2008 roku. Argentyna wygrała wtedy 2:0, a gole zdobyli Sergio Agüero i Nicolás Burdisso. Messi nie wystąpił z powodu kontuzji mięśniowej, dlatego wtorkowy mecz będzie jego pierwszym bezpośrednim starciem z Egiptem.

    Problemy kadrowe mogą odegrać ważną rolę

    Zarówno Argentyna, jak i Egipt przystępują do spotkania z pewnymi problemami zdrowotnymi.

    W Argentynie po wyczerpującym meczu regeneracyjnego treningu nie ukończyli Nahuel Molina, Enzo Fernández oraz Facundo Medina. W przypadku tego ostatniego sztab uspokaja, że chodzi jedynie o skurcze mięśni, dlatego jego występ nadal jest możliwy. W razie potrzeby gotowy do gry pozostaje Nicolás Tagliafico.

    Znacznie większe problemy ma Egipt. Niepewny pozostaje występ lewego obrońcy Karima Hafeza, choć jego udział w treningach daje nadzieję na występ. Jeszcze trudniejsza jest sytuacja Ahmeda Fatouha, który zmaga się z urazem uda i jest bliski opuszczenia spotkania.

    Pod znakiem zapytania stoi również gra środkowego obrońcy Mohameda Abdelmonema, leczącego kontuzję kostki. Dla selekcjonera Hossama Hassana byłaby to bardzo poważna strata, zwłaszcza że jego defensywa będzie musiała powstrzymać rozpędzonego Messiego. Pozytywną wiadomością jest natomiast powrót pomocnika Mohanada Lasheena, który odbył karę zawieszenia i ponownie będzie do dyspozycji szkoleniowca.

    Argentyna pozostaje zdecydowanym faworytem, ale Egipt już udowodnił podczas tego mundialu, że potrafi przekraczać własne granice. Jeśli Salah i jego koledzy zdołają wytrzymać napór mistrzów świata, kibice mogą być świadkami kolejnego wielkiego widowiska na Mistrzostwach Świata 2026.

     

    Autor tekstu

    Gabriel Stach

    Bayern Monachium w jego życiu zajmuje trzy miejsca na podium. Płakał ze smutku po golach Diego Milito i z radości po golu Robbena. Znajdziesz go też na "Die Roten", gdzie napisał 40 tys. tekstów!

    Najnowsze wpisy