Anglia znów zagra z Chorwacją. Cztery miesiące temu padło sześć goli
Zaledwie kilka miesięcy po sześciobramkowym widowisku na mistrzostwach świata reprezentacje Chorwacji i Anglii ponownie staną naprzeciw siebie. Tym razem stawką będą niezwykle ważne punkty w Lidze Narodów. Obie drużyny zgromadziły po trzy oczka w dwóch pierwszych kolejkach i znajdują się za prowadzącą Hiszpanią. Anglicy przyjadą do Rijeki podbudowani zwycięstwem 2:0 nad Czechami, natomiast Chorwaci muszą odpowiedzieć po dotkliwej porażce 1:4 z Hiszpanią.
Na boisku nie zabraknie wielkich nazwisk – od Harry’ego Kane’a i Jude’a Bellinghama po 41-letniego Lukę Modricia. Spotkanie będzie jednak miało nietypową oprawę, ponieważ wskutek kary UEFA zostanie rozegrane w praktycznie pustym stadionie.
Anglicy odpowiedzieli po falstarcie
Pierwsza kolejka nowej edycji Ligi Narodów nie potoczyła się po myśli Thomasa Tuchela. Anglia przegrała na Wembley z mistrzami świata Hiszpanami 2:3, a sześć kolejnych spotkań bez czystego konta zaczynało być powodem do niepokoju.
Reakcja przyszła jednak szybko. We wtorek Anglicy pokonali Czechy w Pradze 2:0. Anthony Gordon otworzył wynik przed przerwą, natomiast po zmianie stron zwycięstwo przypieczętował Harry Kane. Reprezentacja Anglii wykorzystała również fakt, że gospodarze kończyli mecz w dziesiątkę.
Dla Tuchela był to 18. triumf w 24. spotkaniu od objęcia reprezentacji w styczniu 2025 roku. Jego bilans obejmuje również dwa remisy i cztery porażki.
W Rijeke Anglicy mogą osiągnąć jeszcze jedno interesujące dokonanie. Wygrali cztery ostatnie wyjazdowe spotkania w Lidze Narodów, a kolejne zwycięstwo pozwoli im utrzymać się w ścisłej czołówce grupy A3.
Chorwacja boleśnie zatrzymana przez Hiszpanię
Gospodarze również rozpoczęli rozgrywki od zdobycia trzech punktów. Chorwacja pokonała na wyjeździe Czechy 2:1, ale drugi sprawdzian okazał się zdecydowanie trudniejszy.
Hiszpania wygrała z Chorwatami aż 4:1, przedłużając własną serię bez porażki do 39 spotkań.
Dla zespołu prowadzonego przez Slavena Bilicia szczególnie niepokojący był sposób, w jaki Hiszpanie potrafili przedostawać się przez kolejne linie chorwackiej defensywy. Teraz gospodarze zmierzą się z zespołem dysponującym zupełnie innym zestawem atutów – fizycznością Kane’a, szybkością Gordona i Bukayo Saki oraz możliwością wykorzystania Jude’a Bellinghama pomiędzy liniami.
Tuchel podkreślał przed spotkaniem, że spodziewa się bardzo trudnej rywalizacji. Zwracał uwagę zarówno na ogromne doświadczenie Chorwatów, jak i młodszych zawodników próbujących wywalczyć sobie pozycję pod wodzą nowego selekcjonera.
Niemiec określił gospodarzy mianem „wielkiego piłkarskiego narodu” i podkreślił ich jakość techniczną oraz doświadczenie w meczach najwyższej rangi.
Modrić w wieku 41 lat nadal rozdaje karty
Symbolem reprezentacji pozostaje oczywiście Luka Modrić.
Legendarny pomocnik ma już 41 lat, ale wciąż znajduje się w kadrze i może wrócić do podstawowego składu po tym, jak zdobył bramkę w poprzednim występie przeciwko Czechom. UEFA wymienia go w oficjalnej kadrze Chorwacji na październikowe spotkania.
Jego obecność może mieć ogromne znaczenie przeciwko intensywnie grającym Anglikom. Chorwaci potrzebują zawodnika, który pomoże im wyjść spod pressingu i uspokoić grę w momentach największej presji.
Obok Modricia powinien pojawić się Mateo Kovačić, a jednym z kandydatów do uzupełnienia drugiej linii jest Petar Sučić.
Z przodu warto natomiast obserwować Diona Beljo. Napastnik zdobył pięć bramek w czterech ostatnich występach dla klubu i reprezentacji, a przeciwko Hiszpanii również wpisał się na listę strzelców.
Kane kontra chorwacka defensywa
Największym problemem gospodarzy pozostaje jednak zatrzymanie Kane’a.
Kapitan Anglii zdobywał bramki w obu dotychczasowych spotkaniach tej edycji Ligi Narodów. Obok niego bardzo dobrze prezentuje się Gordon, który także trafiał zarówno przeciwko Hiszpanii, jak i Czechom.
Tuchel może dodatkowo przywrócić do podstawowej jedenastki Jude’a Bellinghama. Pomocnik Realu Madryt zwiększyłby liczbę zawodników operujących bezpośrednio za Kane’em i byłby kolejnym problemem dla defensywy, która dopiero co czterokrotnie skapitulowała przeciwko Hiszpanii.
Anglia ma jednak jeden potwierdzony problem kadrowy. Nico O’Reilly opuścił zgrupowanie z powodu urazu. Tuchel poinformował w piątek, że pozostali zawodnicy odbyli cały trening na wysokiej intensywności.
Na lewej obronie powinien więc ponownie wystąpić Lewis Hall.
Zmiana spodziewana jest natomiast między słupkami. Tuchel zapowiedział, że po dwóch występach Jamesa Trafforda kolejne dwa spotkania rozpocznie Jordan Pickford.
Cztery miesiące temu padło sześć goli
Dodatkowego smaku rywalizacji dodaje fakt, że oba zespoły spotkały się niedawno podczas mistrzostw świata. Anglia wygrała w czerwcu w Dallas 4:2. Chorwaci mają więc świeże rachunki do wyrównania.
Ogólnie Anglicy wygrali trzy z pięciu ostatnich bezpośrednich spotkań od 2018 roku, przy jednym remisie i jednym zwycięstwie Chorwacji.
Jednego meczu Anglicy nie zapomną jednak nigdy. W półfinale mundialu w 2018 roku prowadzili po trafieniu Kierana Trippiera, lecz Chorwacja odpowiedziała golami Ivana Perišicia i Mario Mandžukicia, wygrywając po dogrywce 2:1 i po raz pierwszy w historii awansując do finału mistrzostw świata.
Rywalizacja ma więc znacznie większą historię niż zwykły mecz trzeciej kolejki Ligi Narodów. Ile tym razem padnie goli? Przekonajcie się sami!
Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
Nietypowy wieczór w Rijece
Spotkanie zostanie rozegrane w wyjątkowych okolicznościach. UEFA nakazała Chorwacji rozegrać jeden mecz domowy bez publiczności w związku z zachowaniem kibiców podczas ćwierćfinału Ligi Narodów z Francją w 2025 roku. Na stadion będą mogły wejść dzieci oraz niewielka grupa najwierniejszych angielskich kibiców.
Tuchel przyznał, że atmosfera może przypominać spotkanie przedsezonowe, ale przestrzegł zawodników przed takim podejściem.
„To nie jest okres przygotowawczy. To kluczowy mecz Ligi Narodów” – podkreślił selekcjoner Anglików.
I trudno ująć stawkę lepiej.
Oba zespoły mają po trzy punkty. Oba chcą utrzymać kontakt z Hiszpanią. Chorwacja musi zareagować po czterech straconych bramkach, Anglia chce natomiast udowodnić, że zwycięstwo w Pradze było początkiem kolejnej dobrej serii.
Przewidywany skład Chorwacji:
Livaković – Smolčić, Vušković, Gvardiol, Perišić – Modrić, Kovačić, Petar Sučić – Baturina, Beljo, Marco Pašalić.
Przewidywany skład Anglii:
Pickford – Alexander-Arnold, Chalobah, Guéhi, Hall – Anderson, Garner – Saka, Bellingham, Gordon – Kane.
Mecz Chorwacja – Anglia odbędzie się w sobotę, 3 października w Rijece. Dla obu reprezentacji będzie to trzecie spotkanie obecnej edycji Ligi Narodów.

