Aarhus ma tylko jedną bramkę przewagi. Ta seria przed rewanżem powinna niepokoić Duńczyków

    Gabriel Stach

    11 sierpnia 2026

    Sabah Baku i Aarhus rozstrzygną we wtorek losy awansu do fazy play-off eliminacji Ligi Mistrzów. Duńczycy przystąpią do rewanżu z minimalną przewagą, ponieważ przed tygodniem zwyciężyli 2:1. Bohaterem gospodarzy był James Bogere, który dwukrotnie pokonał bramkarza rywali, ale trafienie Veljko Simicia sprawiło, że sytuacja mistrzów Azerbejdżanu przed drugim spotkaniem pozostaje całkiem dobra.

    Aarhus

    Sabah potrzebuje jednobramkowego zwycięstwa, aby doprowadzić do dogrywki, natomiast wyższa wygrana da mu bezpośredni awans. Aarhus ma już za sobą niezwykle trudny dwumecz z Lechem Poznań i teraz spróbuje wykonać następny krok w kierunku wymarzonego powrotu na największą europejską scenę.

    Kurs 10.00 na wygraną PSG

    Bogere dał Aarhus przewagę, Simić przywrócił Sabah nadzieję

    Pierwsze spotkanie długo układało się znakomicie dla mistrzów Danii. James Bogere dwukrotnie wpisał się na listę strzelców i Aarhus prowadziło już 2:0. Przy takim wyniku sytuacja Sabahu przed rewanżem wyglądałaby bardzo niekorzystnie.

    W 67. minucie do głosu doszedł jednak Veljko Simić. Skrzydłowy zdobył niezwykle ważną bramkę kontaktową i zmniejszył rozmiary porażki do 1:2.

    Nie był to przypadkowy bohater. Simić ma już cztery trafienia w eliminacjach Ligi Mistrzów i jest najlepszym strzelcem Sabahu w obecnej kampanii kwalifikacyjnej. Jeżeli Azerowie mają odwrócić losy rywalizacji, 30-latek ponownie może odegrać pierwszoplanową rolę.

    Gospodarze mają również Joy-Lance’a Mickelsa. Napastnik zdobywał bramki w rewanżowych spotkaniach wcześniejszych rund przeciwko The New Saints oraz KuPS. Sabah będzie liczyć, że także tym razem Niemiec pokaże swoją skuteczność w decydującym meczu.

    Podopieczni Valdasa Dambrauskasa po raz pierwszy przegrali w obecnych eliminacjach Ligi Mistrzów, ale wynik 1:2 pozostawia im realne szanse na awans. Szczególnie że teraz rywalizacja przenosi się na Bank Respublika Arena.

    Aarhus ma problem z zachowaniem czystego konta

    Duńczycy są w lepszej sytuacji, ale ich ostatnie wyniki pokazują również słabość, którą Sabah może spróbować wykorzystać.

    Aarhus traciło przynajmniej jednego gola w pięciu kolejnych spotkaniach o stawkę. Przed tygodniem właśnie brak czystego konta sprawił, że zamiast komfortowego prowadzenia 2:0 mistrz Danii przystępuje do rewanżu z przewagą tylko jednego trafienia.

    Aarhus ma jednak za sobą znacznie trudniejsze doświadczenie w poprzedniej rundzie. Wówczas Duńczycy znaleźli się w bardzo złym położeniu po wysokiej porażce z Lechem Poznań, ale zdołali odwrócić losy rywalizacji.

    Takie doświadczenie może mieć ogromne znaczenie w Azerbejdżanie. Podopieczni Jakoba Poulsena wiedzą już, jak funkcjonować pod presją i walczyć o pozostanie w Lidze Mistrzów, gdy sytuacja robi się skomplikowana.

    Dla klubu, który w maju zdobył mistrzostwo Danii po 40 latach oczekiwania, awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów byłby kolejnym gigantycznym osiągnięciem. Czy tak się na pewno stanie? Sprawdźcie naszą ofertę i przekonajcie się sami!

    Betfan logo
    Zwycięstwo: Aarhus
    Kurs 3.50
    Zagraj już teraz

    Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN SPORTBETFAN. 

    Nowa oferta powitalna 3x200 + 25 zł

    Problemy kadrowe mistrza Danii

    Sytuacja kadrowa może być jednym z ważniejszych elementów rewanżu. Szczególnie dużo znaków zapytania pojawiło się po stronie gości.

    Frederik Tingager opuścił boisko już po 29 minutach pierwszego meczu z podejrzeniem urazu stopy. Jego występ w rewanżu stoi pod znakiem zapytania. Problemy zdrowotne mają również Kevin Yakob i Richmond Gyamfi.

    W pierwszym spotkaniu zmieniony został ponadto Colin Rosler, choć w jego przypadku ruch sztabu mógł mieć przede wszystkim charakter zapobiegawczy.

    Aarhus będzie natomiast oczekiwało więcej od Tobiasa Becha i Kristiana Arnstada. Obaj byli bardzo ważnymi zawodnikami podczas mistrzowskiego sezonu – pierwszy zdobył 12, a drugi dziewięć ligowych bramek. Przed tygodniem żaden z nich nie zanotował jednak gola ani asysty.

    Na razie w europejskich eliminacjach pierwszoplanową postacią jest Bogere, który dwoma trafieniami zapewnił swojej drużynie przewagę przed rewanżem.

    Sabah ma znacznie mniej problemów kadrowych. Najważniejszym nieobecnym pozostaje Khayal Aliyev, który nie wystąpił jeszcze w tym sezonie po urazie odniesionym podczas czerwcowego meczu reprezentacji Azerbejdżanu z Maltą.

    Jedna bramka może zmienić cały dwumecz

    Aarhus znajduje się w komfortowej sytuacji pod jednym względem – nie musi gonić wyniku. Zespół Poulsena może cierpliwie czekać na ruch przeciwnika i wykorzystywać przestrzenie, które z każdą kolejną minutą powinny pojawiać się w defensywie Sabahu.

    Całkowite oddanie inicjatywy byłoby jednak ryzykowne. Azerowie potrzebują tylko jednego gola, aby doprowadzić do wyrównania w dwumeczu.

    Szczególnie istotne mogą okazać się pierwsze minuty. Szybkie trafienie Sabahu całkowicie zmieniłoby obraz rywalizacji i zmusiło Aarhus do bardziej ofensywnego podejścia. Z kolei gol Duńczyków oznaczałby, że gospodarze potrzebowaliby już dwóch trafień tylko do dogrywki.

    Na zwycięzcę tego dwumeczu w kolejnej rundzie ma czekać lepszy z pary Hapoel Beer Szewa – Crvena zvezda Belgrad.

    Przewidywane składy

    Sabah:

    Pokatiłow – Zedadka, Solvet, Daszdamirow, Puchacz – Rachmonalijew, Lepinjica – Parris, Isajew, Simić – Mickels.

    Aarhus:

    Hedenstad – Rosler, Storch, Kahl – Anderson, Knudsen, Jonsson, Emmery – Bech, Bogere, Arnstad.

    Sabah przed wielką szansą

    Dla mistrzów Azerbejdżanu obecne eliminacje są wyjątkową przygodą. Zespół Dambrauskasa znalazł się o krok od fazy play-off, a jednobramkowa porażka w Danii absolutnie nie przekreśla jego szans.

    Aarhus ma przewagę, większe europejskie doświadczenie i świadomość, że potrafi wychodzić z jeszcze trudniejszych sytuacji. Jednocześnie seria spotkań ze straconym golem pokazuje, że duńska defensywa nie jest monolitem.

    Sabah będzie musiał to wykorzystać. Simić i Mickels już wielokrotnie pokazywali w tych eliminacjach, że potrafią zdobywać ważne bramki. Jeśli zrobią to ponownie, 90 minut w Masazir może zamienić się dla mistrza Danii w niezwykle nerwową walkę o utrzymanie minimalnej zaliczki.

    Autor tekstu

    Gabriel Stach

    Bayern Monachium w jego życiu zajmuje trzy miejsca na podium. Płakał ze smutku po golach Diego Milito i z radości po golu Robbena. Znajdziesz go też na "Die Roten", gdzie napisał 40 tys. tekstów!

    Najnowsze wpisy