11 goli w dwóch meczach! Arsenal znów rozbije West Ham?
Arsenal chce zrobić kolejny krok w stronę mistrzostwa Anglii, a West Ham walczy o utrzymanie. Niedzielne derby Londynu na London Stadium mogą mieć gigantyczne znaczenie dla obu drużyn. Kanonierzy są liderem Premier League i mają pięć punktów przewagi nad Manchesterem City, natomiast „Młoty” desperacko potrzebują punktów, by wydostać się ze strefy spadkowej.
Statystyki przemawiają za zespołem Mikela Artety, ale gospodarze u siebie potrafią być wyjątkowo niewygodni. Zapowiada się spotkanie pełne emocji, walki i stałych fragmentów gry, które mogą odegrać kluczową rolę.
Arsenal jedzie po kolejny krok do tytułu
Arsenal znajduje się w kapitalnym momencie sezonu. Drużyna Mikela Artety nie tylko prowadzi w Premier League, ale również awansowała do finału Ligi Mistrzów po zwycięstwie 1:0 nad Atletico Madryt. Kanonierzy są na fali, a remis Manchesteru City z Evertonem dodatkowo zwiększył ich komfort w walce o mistrzostwo.
Londyńczycy wyrównali już klubowy rekord liczby zwycięstw w jednym sezonie we wszystkich rozgrywkach. W ostatniej kolejce ligowej rozbili Fulham 3:0, dominując szczególnie w pierwszej połowie. Arsenal wygenerował wtedy aż 2,5 xG w ciągu pierwszych 45 minut, co było ich najlepszym wynikiem w tym sezonie Premier League.
Kluczową postacią pozostaje Viktor Gyökeres. Szwedzki napastnik zdobył dziewięć bramek w ostatnich dwunastu meczach ligowych i znajduje się w życiowej formie. Ogromne znaczenie ma też powrót Bukayo Saki, który błyskawicznie odzyskał rytm po kontuzji.
A jak teraz zagra Szwed? Zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą zakładów na ten mecz!
Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
West Ham pod ścianą
West Ham nie ma już marginesu błędu. Zespół walczy o utrzymanie i każda strata punktów może okazać się katastrofalna. Ostatnia porażka 0:3 z Brentford była bolesna, zwłaszcza że Tottenham wykorzystał potknięcie rywala i wydostał się ze strefy spadkowej.
Mimo problemów „Młoty” potrafią być groźne na własnym stadionie. Drużyna pozostaje niepokonana w sześciu ostatnich domowych meczach Premier League. Problemem pozostają jednak derby Londynu – West Ham przegrał wszystkie pięć takich spotkań u siebie w tym sezonie.
Największą nadzieją kibiców pozostaje Jarrod Bowen. Anglik regularnie kreuje sytuacje kolegom i w sześciu ostatnich domowych meczach zanotował aż siedem asyst. Jeśli gospodarze chcą sprawić niespodziankę, Bowen musi zagrać na najwyższym poziomie.
Stałe fragmenty mogą zadecydować
Jednym z największych atutów Arsenalu są stałe fragmenty gry. Kanonierzy zdobyli już 27 goli po takich sytuacjach, najwięcej w całej Premier League. Szczególnie groźni są po rzutach rożnych, po których strzelili już 17 bramek.
To fatalna wiadomość dla West Hamu, który ma ogromne problemy z bronieniem takich akcji. „Młoty” straciły już 15 goli po rzutach rożnych i należą do najgorzej broniących drużyn ligi przy stałych fragmentach.
Przy jakości zawodników takich jak Saka, Rice czy Odegaard Arsenal będzie stwarzał ogromne zagrożenie praktycznie przy każdym dośrodkowaniu w pole karne.
Historia zdecydowanie za Arsenalem
Statystyki bezpośrednich spotkań są brutalne dla West Hamu. „Młoty” przegrały z Arsenalem już 38 meczów Premier League. Częściej ulegały jedynie Liverpoolowi.
Arsenal wygrał także dwa ostatnie wyjazdowe mecze ligowe przeciwko West Hamowi, strzelając aż jedenaście goli. W sezonie 2023/24 było 6:0, a rok później 5:2. Kanonierzy mają więc pełne podstawy, by z optymizmem jechać na London Stadium.
Dodatkowo defensywa Arsenalu prezentuje się znakomicie. Drużyna zachowała już 30 czystych kont we wszystkich rozgrywkach, co jest najlepszym wynikiem od ponad trzech dekad.
Presja, emocje i ogromna stawka
To spotkanie może mieć ogromny wpływ zarówno na walkę o mistrzostwo, jak i utrzymanie. Arsenal wie, że zwycięstwo przybliży go do tytułu, ale West Ham nie może sobie pozwolić na kolejną porażkę.
Kanonierzy będą zdecydowanym faworytem, szczególnie patrząc na formę ofensywną oraz problemy rywala w defensywie. Jednak derby Londynu wielokrotnie pokazywały, że tabela nie zawsze ma znaczenie.

