Turcja zremisowała z Łotwą, męczarnie Portugalczyków

Nie brakowało sensacji we wtorkowych eliminacyjnych meczach do mistrzostw świata w Katarze. Największą niespodzianką jest remis Turcji z Łotwą. Ponadto Luksemburg dosyć niespodziewanie postraszył Portugalię.

  • Luksemburg napsuł krwi Portugalii
  • Turcja po pokonaniu Holendrów i Norwegów remisuje z Łotwą
  • Belgia rozgromiła Białoruś

Azerbejdżan – Serbia 1:2

Bohaterem tego spotkania jest niewątpliwie Aleksandar Mitrovic. Napastnik Fulhamu jest w bardzo dobrej formie, ponieważ w każdym eliminacyjnym meczu zdobył co najmniej bramkę i z pięcioma trafieniami na koncie jest liderem klasyfikacji strzelców. Już w 16. minucie wykorzystał dogranie Tadicia i otworzył wynik meczu. Azerbejdżan po przerwie dosyć nieoczekiwanie doprowadził do wyrównania. Po faulu Kosticia sędzia podyktował jedenastkę, którą pewnie wykorzystał Makhmudov. W 81. minucie goście odzyskali prowadzenie. Asystą popisał się Milinkovic-Savic, a całą akcję dobrze wykończył niezawodny Mitrovic, który ustalił wynik spotkania na 1:2.

Luksemburg – Portugalia 1:3

Gospodarze we wtorkowym meczu postraszyli Portugalię. W 30. minucie Luksemburg sensacyjnie objął prowadzenie po tym, jak Rodrigues wykorzystał zagranie Sinaniego. Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę do wyrównania doprowadził Diogo Jota. Rozdrażniona Portugalia chwilę po przerwie zdobyła kolejną bramkę, której autorem był Cristiano Ronaldo. Gwiazda Juventusu chwilę później zmarnowała doskonałą okazję. Przegrał pojedynek sam na sam z golkiperem gospodarzy. W 80. minucie wynik na 1:3 ustalił Palhinha.

Cypr – Słowenia 1:0

Faworytem tego spotkania była drużyna Słowenii. Goście nie potrafili jednak zaznaczyć swoje przewagi na boisku. Cypryjczycy popisywali się lepszą skutecznością, dlatego to oni otworzyli wynik meczu. W 42. minucie Pittas pokonał Jana Oblaka i dał swojej reprezentacji prowadzenie. W drugiej połowie nie oglądaliśmy bramek, a piłkarze Słowenii w dalszym ciągu nie potrafili zagrozić gospodarzom, dlatego końcowy wynik to 1:0.

Słowacja – Rosja 2:1

Słowacja w pierwszej połowie popisała się stuprocentową skutecznością. Dopiero w 38. minucie oddali pierwszy celny strzał. Okazał się zabójczy dla Rosji, bo dośrodkowanie z rzutu rożnego, doskonale wykorzystał Milan Skriniar, który nie dał rosyjskiemu golkiperowi żadnych szans. Po przerwie mecz nabrał nieco szybszego tempa. W 71. minucie obrońca gości – Mario Fernandes doprowadził do wyrównania. Rosjanie nie cieszyli się jednak zbyt długo z remisu, bo chwilę później Robert Mak odzyskał prowadzenie dla swojej reprezentacji, zdobywając ostatnią bramkę w tej rywalizacji.

Chorwacja – Malta 3:0

Gra Chorwacji w pierwszej połowie pozostawiała bardzo wiele do życzenia. Wicemistrzowie świata mieli olbrzymi problem, aby zaskoczyć defensywę Malty, w związku z tym zdołali oddać tylko jeden celny strzał. Było to zbyt mało, aby pokonać golkipera przyjezdnych, dlatego do przerwy utrzymywał się sensacyjnie bezbramkowy remis. Po przerwie szkoleniowiec gospodarzy wpuścił na boisko kluczowych zawodników, którzy odmienili losy tego spotkania. Trzech z nich wpisało się na listę strzelców. Do siatki trafili Perisic, Modric i Brekalo. Końcowy wynik to 3:0.

Belgia – Białoruś 8:0

Belgowie nie mieli problemu z Białorusią, którą rozgromili aż 8:0. Gospodarze całkowicie kontrolowali przebieg gry i co chwila zagrażali bramce przeciwnika. W obu połowach strzelili po cztery gole. Na listę strzelców dwukrotnie wpisali się Trossard i Vanaken. Oprócz nich do siatki trafiali Batshuayi, Doku, Praet i Benteke. Gospodarze tego spotkania są zdecydowanym liderem grupy E.

Walia – Czechy 1:0

W jednym z najbardziej wyrównanych wtorkowych pojedynków górą okazała się Walia. W pierwszej połowie dominowali Czesi, ale nie potrafili udokumentować swojej przewagi. Na początku drugiej połowy czerwoną kartkę obejrzał Patrik Schick i od wtedy inicjatywę przejęli Walijczycy. W 77. minucie z boiska wyleciał również Roberts, ale nie przeszkodziło to Walijczykom w zdobyciu bramki. Daniel James wykorzystując dogranie Bale’a zapewnił swojej reprezentacji trzy punkty.

Turcja – Łotwa 3:3

Turcja niezwykle dobrze rozpoczęła eliminacje do Mistrzostw Świata w Katarze. W pierwszych dwóch meczach pokonali Holandię i Norwegię. Punkty stracili jednak z najniżej notowanym rywalem, choć zapowiadało się, że po raz kolejny zgarną trzy punkty. Na prowadzenie wyszli bardzo szybko bo już w drugiej minucie gola strzelił Karaman. Później do siatki trafił Calhanoglu, ale gola kontaktowego, dzięki uderzeniu z pola karnego zdobył Savalnieks.

Na początku drugiej połowy rzut karny bezbłędnie wykonał Burak Yilmaz i wydawało się, że Turcy muszą zdobyć trzy punkty. Nieco ofensywniej zaczęła grać jednak Łotwa. W konsekwencji dzięki bramkom Uldrikisa i Ikaunieksa udało się doprowadzić do wyrównania. Gospodarze nie zdołali strzelić jeszcze jednej bramki, dlatego stracili punkty z najsłabszym rywalem, z jakim mierzyli się w tych eliminacjach.

Czarnogóra – Norwegia 0:1

W pierwszej części meczu zdecydowanie lepszą drużyną była Norwegia. Efekt dobrej gry został udokumentowany w 35. minucie. Pierwszego gola w meczu zdobył wtedy Alexander Sorloth, dla którego była to druga bramka w eliminacjach. Po przerwie to Czarnogóra grała ofensywniej, ale swoją reprezentację kilka razy ratował Jarstein. Ostatecznie gospodarzom nie udało się pokonać defensywy rywala, dlatego Norwegia zgarnęła trzy punkty.

Gibraltar – Holandia 0:7

Holandia rozgromiła Gibraltar, ale przez bardzo długi czas gospodarze dzielni się bronili. Dopiero w 42. minucie goście przełamali defensywę rywala. Bramkę zdobył wtedy Berghuis. W drugiej połowie Gibraltarczycy nie byli już tak efektywni w defensywie. W ciągu dziewięciu minut stracili aż cztery gole. Bramki strzelili wtedy de Jong, Depay, Wijnaldum i Malen. W samej końcówce na listę strzelców wpisali się jeszcze van de Beek i Depay.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.