100 Thieves to typowa organizacja-brand. Co stoi za ich sukcesem?

Organizacja esportowa 100 Thieves założona została stosunkowo niedawno. Po pierwszych trzech latach działalności znalazła się już w pierwszej dziesiątce najbogatszych podmiotów na rynku. Co odpowiada za sukces tego brandu i czy jest to droga, którą da się powtórzyć?

Z naszego artykułu na temat organizacji esportowej 100 Thieves dowiesz się:

Historia 100 Thieves sięga zaledwie 2016 roku

Historia 100 Thieves doskonale pokazuje, jak współczesna organizacja esportowa może sobie doskonale radzić bez większych zwycięstw. Należy ona do generacji klubów, które nie były budowane na wieloletnim pięciu się w górę i tradycji sięgającej początków XX wieku, jak chociażby Fnatic czy Team Liquid. Już samo odwiedzenie strony internetowej 100 Thieves pokazuje, że mamy do czynienia z dobrze wypromowaną marką. Wypchnięty na czoło lookbook ze zdjęciami ubrań nie powinien zaskoczyć nikogo, kto spojrzy na historię tego lifestyle’owego brandu, korzystającego z olbrzymiej mocy esportu.

Podwaliny pod organizację podłożył w 2017 roku Matt „Nadeshot” Haag, były gracz Call of Duty. Po szybkim zakończeniu kariery udało mu się podbić YouTube’a, a obserwacja rynkowych trendów skłoniła go do założenia 100 Thieves i oparcia działalności nowo sformowanej firmy na filarach znacznie pewniejszych niż wygrywanie turniejów. Mimo iż ambicją organizacji założonej wespół z miliarderem Danem Gilbertem jest oczywiście zwyciężanie, środki zapewniające drużynom 100T bycie na topie nieco odbiegają od romantycznych wyobrażeń o sporcie.

100 Thieves opiera się na marketingu i produkcji contentu oraz wrażeń. Kiedy kibicuje się drużynom z tej organizacji, nie chodzi wyłącznie o sport. To istotne, jednak równie ważne są filmy na YouTube, angażujące streamy na Twitchu, podcasty z inwestorami… Obok tego wszystkiego istnieje oczywiście merchandising, a fani do czasu spędzanego z esportowymi celebrytami dorzucają pieniądze na bluzy, koszulki, czapki i dziesiątki innych gadżetów z logiem 100 Thieves. Dzięki temu wyniki mogą być, a może ich też nie być, biznes kręci się zupełnie gdzieś indziej.

100 Thieves ma swoje drużyny w zaledwie czterech grach

Przyjęty model sprawia, że 100 Thieves nie musi być mocno przywiązany do konkretnych gier. Drużyny z logo tej organizacji pojawiają się więc i znikają, niekiedy w błyskawicznym tempie, gdy dany tytuł nie pasuje na przykład do dynamicznej i streetwearowej identyfikacji marki. 

Obecnie 100 Thieves wystawiają więc drużyny tylko w następujących grach:

  • Call of Duty
  • League of Legends (drużyna regularna i Akademia)
  • Fortnite
  • Valorant

Na koncie organizacji próżno byłoby szukać większych sukcesów. Prześledźmy na przykładzie drużyn w dwóch popularnych grach, czemu tak się dzieje. 

Wyniki organizacji w LoL-u pozostawiają sporo do życzenia

Drużyna 100 Thieves w LoL od samego początku jest członkiem franczyzowej ligi LCS w League of Legends, czyli najpoważniejszych rozgrywek firmowanych przez Riot Games w Ameryce Północnej. Mimo iż popularność 100T jest wysoka, na poziomie czysto sportowym daleko im do Team Solomid czy Cloud9. Co jest tego powodem?

Na przestrzeni ostatnich sezonów wydawało się, jakby drużynie 100 Thieves brakowało przede wszystkim stabilności. Ruchy transferowe nie miały większego sensu. Nawet jeśli w zespole pojawiali się świetni gracze, w ich ekranowych poczynaniach nie można było uświadczyć zaangażowania. Być może jest to jeden z tych elementów, które łączą esport z tradycyjnymi formami sportu – nawet najwięksi inwestorzy z Drake’em na czele nie są w stanie zapewnić klubowi sukcesów w zmaganiach pomiędzy graczami. Ale może być i tak, że nastawienie przede wszystkim na lifestyle nie daje zawodnikom 100 Thieves odpowiedniej motywacji.

Co spowodowało rozwiązanie dywizji 100 Thieves w CS:GO?

Brak możliwości zapewnienia zawodnikom satysfakcjonujących wyzwań sportowych doprowadziła do rozwiązania drużyny 100 Thieves w CS:GO. Mimo iż zalążki sukcesów były w tym przypadku większe niż w LoL-u (drugie miejsca w pojedynczych rozgrywkach IEM oraz ESL Pro League, organizacja nie była w stanie dostarczyć graczom możliwości brania udziału w najlepszych turniejach. Te w drugiej fali pandemii covid-19 były rozgrywane głównie w Europie, a brand oparty jest na Ameryce Północnej.

Czemu nie zobaczymy zatem 100 Thieves w rozgrywkach CS:GO? Gracze chcieli mieć możliwość rywalizowania na najwyższym poziomie, a stacjonująca w imponującym kompleksie Cash App Compound w Los Angeles organizacja nie chciała przenieść drużyny do Europy. Aby nie blokować zawodnikom esportowego rozwoju, zdecydowano się rozwiązać zespół.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.